Kolejny atak nożownika w polskiej szkole! Nie żyje woźna!

Kolejny atak nożownika w polskiej szkole! Nie żyje woźna!

Nie żyje woźna zaatakowana w czwartek 8 października w szkole w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Mimo reanimacji 37-letniej kobiety nie udało się uratować. Śmierć woźnej potwierdziła mazowiecka policja. Napastnikiem był 15-letni były uczeń.

Do ataku doszło w czwartek rano w Szkole Podstawowej imienia Jana Pawła II. Nastolatek wszedł do budynku i ostrym narzędziem ranił troje pracowników placówki. Najciężej ucierpiała woźna.

Policja potwierdziła śmierć woźnej po ataku byłego ucznia

Mazowiecka policja przekazała wiadomość o śmierci kobiety w krótkim komunikacie, który pojawił się w czwartek w jej oficjalnym profilu w serwisie X.

Pomimo reanimacji nie udało się uratować życia 37-letniej pracownicy szkoły

– przekazali policjanci.

Informację potwierdziła też na antenie Polsat News rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Jak ujawniła, kobieta została zraniona w szyję. Napastnik miał przy sobie trzy noże, a policja zatrzymała go natychmiast po ataku.

Ranni zostali także dyrektor szkoły i nauczycielka. Według Gałeckiej ich obrażenia są powierzchowne i nie zagrażają ani zdrowiu, ani życiu poszkodowanych.

Dyrektor szkoły obezwładnił 15-latka z nożem

Napastnika obezwładnił dyrektor placówki Krzysztof Ochmański. W rozmowie z Radiem dla Ciebie opisał chwile, które rozegrały się na szkolnym korytarzu.

Wbiegł i ranił woźną. Krzyk usłyszałem, ale jak wybiegłem na korytarz, to niestety nie widziałem, co się stało, bo korytarz był pusty. On dotykał klamki drzwi i wrócił się w moją stronę z rękami do góry. Zranił mnie tylko ostrzem noża, takiego dłuższego, bo on miał trzy noże, i uderzył mnie trzonkiem. W tym czasie już jakoś tam opanowałem się. Wyrwał mi się na chwilę i dopiero wtedy skojarzyłem, że to jest prawdziwy nóż

– relacjonował dyrektor.

Na konferencji prasowej szef MSWiA Marcin Kierwiński potwierdził, że sprawcą był 15-latek. Chłopak to były uczeń szkoły w Leszczydole-Nowinach, który obecnie uczy się w Centrum Edukacji Zawodowej i Ustawicznej w Wyszkowie.

Policja sprawdza, czy nastolatek był wcześniej notowany, i ustala, jakie miał motywy, by zaatakować pracowników swojej byłej szkoły. Na razie ich nie ujawniono.

Sprawą nastolatka zajmie się sąd rodzinny

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że sprawą 15-latka zajmie się wydział rodzinny i nieletnich Sądu Rejonowego w Wyszkowie. Prokuratura na miejscu zabezpiecza ślady i dowody. Wszystkie materiały trafią do sądu.

Rzeczniczka wyjaśniła, że osoba, która skończyła 15 lat, może odpowiadać za swoje czyny jak dorosły. Decyzję w tej sprawie podejmie jednak sąd.

Przypomnijmy, że to kolejny atak w szkole na Mazowszu w ciągu kilku dni. W środę 7 października w Ostrołęce 19-letni Jakub Z. zaatakował dziewięć osób. Wśród rannych było pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne. W jego plecaku znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.

W czwartek rano w Sierpcu policja zatrzymała z kolei 17-latka. Miał rozpowiadać, że „zrobi coś złego w szkole”, a funkcjonariusze zabezpieczyli należące do niego noże. Na razie nie wiadomo, czy ataki są ze sobą powiązane.

Po serii tragicznych zdarzeń premier Donald Tusk wezwał w trybie pilnym ministrów spraw wewnętrznych, cyfryzacji, edukacji i zdrowia. Na naradę wezwani zostali też koordynator służb specjalnych oraz komendant główny policji. Spotkanie wyznaczono na czwartek, na godzinę 13.

Źródło zdjęcia: Canva