Od stycznia 2027 zmienią się zasady zwolnień L4!

Od stycznia 2027 zmienią się zasady zwolnień L4!

Od 1 stycznia 2027 roku osoby z kilkoma umowami będą miały jeden wspólny okres zasiłkowy. Dni na L4 z każdej pracy trafią do tej samej puli. Limit się nie zmieni, ale wyczerpać go będzie można szybciej. Jest też dobra wiadomość dla tych, którzy chcą dalej pracować w drugiej firmie.

Wspólny okres zasiłkowy obejmie wszystkie umowy naraz

Zmianę wprowadza ustawa z 18 grudnia 2025 roku o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Opublikowano ją w Dzienniku Ustaw z 2026 roku pod pozycją 26. Część przepisów już obowiązuje. Kolejne ruszą w 2027 roku.

Do ustawy zasiłkowej trafi nowy przepis. Mówi on, że niezależnie od liczby tytułów ubezpieczenia chorobowego ustala się jeden okres zasiłkowy. Do tej pory każde zatrudnienie rozliczano osobno i każdy pracodawca liczył zwolnienia w odniesieniu do własnej umowy.

Same limity zostają bez zmian. Zasiłek chorobowy przysługuje maksymalnie przez 182 dni. W przypadku niezdolności do pracy w czasie ciąży albo z powodu gruźlicy jest to 270 dni. Druga czy trzecia praca nie wydłuży tego czasu ani o dzień.

Co więcej, 182 dni nie odnawia się automatycznie 1 stycznia każdego roku. Okres zasiłkowy ustala się według ciągłości niezdolności do pracy. Liczą się też przerwy między kolejnymi zwolnieniami.

Jak ZUS policzy dni na zwolnieniu

Do jednego okresu zasiłkowego wlicza się wcześniejsze zwolnienia, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 60 dni. Od 2027 roku pod uwagę będą brane także zwolnienia z innych tytułów ubezpieczenia. Nowa praca nie musi więc oznaczać nowego limitu.

Przykład? Pracownik ma dwóch pracodawców i dostaje zwolnienie od 1 do 14 marca, obejmujące oba miejsca pracy. Nie wykorzystuje przez to 28 dni. Pokrywające się dni kalendarzowe liczą się tylko raz, więc z puli ubywa 14 dni.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy ktoś choruje tylko w jednej firmie. Te dni również trafiają do wspólnego okresu zasiłkowego, nawet jeśli w drugiej firmie normalnie pracował. Każde takie L4 zmniejsza ogólny limit.

L4 z jednej pracy i pensja z drugiej

Od tego samego dnia zacznie działać druga zmiana. Jeżeli rodzaj pracy w ramach jednego z tytułów pozwala ją wykonywać, na żądanie ubezpieczonego lekarz może nie wystawić zwolnienia z tego tytułu. Decyzja należy do lekarza, a nie do samego pracownika.

W praktyce oznacza to możliwość pobierania zasiłku chorobowego z jednej pracy i wynagrodzenia z drugiej w tym samym czasie. Zasiłek nadal wynosi standardowo 80 procent podstawy wymiaru. Tylko w określonych sytuacjach jest to 100 procent.

Kto skorzysta z takiego rozwiązania, ma obowiązek poinformować płatnika składek o okresie, na który wystawiono mu zwolnienie z innego tytułu. To ważne. Pracodawca nie zobaczy w swoim profilu eZUS zwolnienia wystawionego wyłącznie dla innej firmy.

Przypomnijmy, że wykonywanie pracy zarobkowej w czasie orzeczonej niezdolności do pracy nadal grozi utratą zasiłku za cały okres zwolnienia. Nowe przepisy tego nie znoszą. Dotyczą wyłącznie sytuacji, w której lekarz osobno ocenił zdolność do każdej z prac.

Osoby łączące kilka umów powinny przed styczniem sprawdzić, czy każda z nich daje tytuł do ubezpieczenia chorobowego. Nie każda umowa automatycznie daje prawo do tego ubezpieczenia i zasiłku. Kadry również mają czas na przygotowanie.

Źródło zdjęcia: Canva