
Zwolnienia w Carrefourze nie zwalniają tempa. Jak podaje Radio ZET, sieć w 2026 roku już trzy razy zgłaszała urzędowi pracy zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych. Łącznie chodzi o 550 pracowników. Najnowszy plan ma być realizowany do końca grudnia.
Zwolnienia w Carrefourze objęły w tym roku 550 osób
Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie wynika, że Carrefour Polska trzykrotnie zgłaszał w tym roku zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych, a jako miejsce ich realizacji za każdym razem wskazywano stolicę.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w styczniu. Dotyczyło 250 osób, a redukcje miały się zakończyć do końca marca. W sierpniu przyszła kolejna informacja. Tym razem chodziło o 90 pracowników, których zwolnienia zaplanowano na wrzesień i październik.
Na tym się nie skończyło. We wrześniu firma zgłosiła trzeci plan, obejmujący 210 osób, a te redukcje mają trwać od października aż do grudnia 2026 roku.
Liczba 550 to suma ze wszystkich trzech zgłoszeń. Nie oznacza, że tylu pracowników faktycznie straciło już pracę w sieci. Zgłoszenie to dopiero zapowiedź.
Carrefour zamyka osiem sklepów i obiecuje pomoc
Jak informuje portal Wiadomości Handlowe, sieć przekazała związkom zawodowym, że wrześniowe zwolnienia wiążą się z zamknięciem ośmiu sklepów w kraju. Pracę stracą zarówno ludzie z likwidowanych placówek, jak i pracownicy centrali.
Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie podał, że przy tym zgłoszeniu Carrefour Polska zadeklarował program zwolnień monitorowanych. Ma on obejmować między innymi outplacement, czyli pomoc w znalezieniu nowego zatrudnienia.
Szczegółów brak. Nie wiadomo, jak szeroka będzie ta pomoc, ilu osób dotknie ani kiedy dokładnie ruszą poszczególne działania zapowiadane przez sieć.
Sieć kurczy się z kwartału na kwartał
Przypomnijmy, że już styczniowa zapowiedź wywołała sprzeciw związkowców, którym restrukturyzację ogłoszono 8 stycznia 2026 roku. Najostrzej krytykowała ją Solidarność, domagając się większej przejrzystości całego procesu i lepszej ochrony zatrudnionych.
Wyniki sieci w Polsce nie napawają optymizmem. W trzecim kwartale sprzedaż porównywalna spadła o 4,3 proc., co oznacza, że nasz kraj był jedynym z sześciu głównych rynków grupy z wynikiem pod kreską.
Sprzedaż brutto Carrefour Polska wyniosła w tym okresie 519 mln euro. Zarząd francuskiej grupy tłumaczy słabe wyniki silną konkurencją na jednym z najbardziej agresywnych cenowo rynków w Europie oraz deflacją w kategoriach spożywczych, widoczną od czerwca 2026 roku. Klienci są ostrożni. Kupują mniej.
Liczba sklepów też topnieje. Na koniec września Carrefour miał w Polsce 649 placówek, w tym 93 hipermarkety, 131 supermarketów i 425 sklepów osiedlowych, podczas gdy pod koniec czerwca było ich jeszcze 676.
W trzecim kwartale sieć zamknęła sześć soft-dyskontów Supeco i całkowicie zrezygnowała z tego projektu. Ubyło też trzech supermarketów i 18 sklepów osiedlowych. Hipermarketów nie ruszono.
Co więcej, grupa odchudza powierzchnię sklepów, w przypadku hipermarketów nawet o 60 proc. Ogranicza też mniej rentowny asortyment spoza branży spożywczej i automatyzuje pracę placówek, między innymi dzięki rozwiązaniom opartym na sztucznej inteligencji i nowym systemom logistycznym. Cel jest jeden. Niższe koszty.






