Kontakt z ludźmi zużywa mnie. Absolutnie nie rozumiem, w jaki ...
Kontakt z ludźmi zużywa mnie. Absolutnie nie rozumiem, w jaki sposób ludzie interesu, politycy, handlowcy potrafią spotykać się z tyloma ludźmi i szlag ich nie trafia.
Istnieją tylko dwie możliwości:
albo jesteśmy sami we Wszechświecie,
albo nie. Obie są równie przerażające.
Ponieważ ludzkość nigdy nie wiedziała, dokąd zmierza, była w stanie znaleźć swą drogę.
Przyzwoity człowiek nie pisze, nie gra na scenie, nie komponuje.
Nie ma grzechu, w którym nie byłoby przewinienia przeciw bliźniemu.
Każdy głupi potrafi krytykować, potępiać i narzekać, ale potrzeba charakteru i samokontroli, by być rozumiejącym i przebaczającym.
-Dale Carnegie
Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa... wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.
- No i tak się zdarzyło, że zakochałem się w niej dokładnie wtedy, gdy ona odkochała się we mnie. Niezła ironia losu, co nie?
- To nazywasz ironią losu? Ja dostałem wpierdol na ulicy Sympatycznej.
Dlaczego uwierzyłaś w kłamstwa, a nie wierzysz w prawdę?
Czekałem, aż coś się stanie, nie rozumiejąc, że rzeczy nie dzieją się kiedy nie tworzy się ku temu okazji.
W zabawie ujawniamy, jakimi jesteśmy ludźmi.