Dotarła do nas wiadomość o śmierci Piotra Wierzbickiego – pisarza, publicysty, krytyka muzycznego oraz zasłużonego działacza opozycji antykomunistycznej. Miał 90 lat. Jego odejście kończy pewną epokę polskiego życia intelektualnego, ponieważ należał do grona osób, które na trwałe zapisały się w historii debaty publicznej po 1989 roku.
- Zmarł jeden z najważniejszych głosów polskiej publicystyki
- Ostatnie miesiące życia i plany wydawnicze
- Droga zawodowa: od szkolnej klasy po redakcje najważniejszych tytułów
- Internowanie i działalność po 1989 roku
- Uhonorowany za zasługi
Zmarł jeden z najważniejszych głosów polskiej publicystyki
Wierzbicki był człowiekiem wszechstronnym: od nauczyciela języka polskiego, przez dziennikarza i felietonistę, po założyciela i wieloletniego redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”. Jako twórca i komentator nie unikał tematów trudnych, a jego teksty często wywoływały dyskusje i polemiki.

Ostatnie miesiące życia i plany wydawnicze
5 listopada świętował swoje 90. urodziny. Z tej okazji otrzymał list gratulacyjny od prezydenta Karola Nawrockiego, co podkreśliło jego znaczenie dla polskiego życia publicznego. W najbliższych tygodniach miała się odbyć uroczysta premiera jego najnowszej książki „Burza w Bostonie”, która stała się jego ostatnim projektem literackim.
Jego śmierć przerwała okres wzmożonej aktywności twórczej, bo mimo wieku pozostał autorem regularnie publikującym – zwłaszcza w tygodniku „Do Rzeczy”.
ZOBACZ TAKŻE: Wpadka Netlifxa na premierze "Stranger Things 5"! Fani wściekli!
Droga zawodowa: od szkolnej klasy po redakcje najważniejszych tytułów
Piotr Wierzbicki, a właściwie Władysław Piotr Wierzbicki, przyszedł na świat 5 listopada 1935 roku w Warszawie. Po studiach polonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim podjął pracę jako nauczyciel języka polskiego. Niedługo później wkroczył do świata publicystyki, publikując w piśmie „Współczesność”, gdzie pisał eseje i felietony muzyczne.
W kolejnych latach był związany z tygodnikami „itd” i „Literatura”. Z tego ostatniego został zwolniony po podpisaniu listu w obronie członków Komitetu Obrony Robotników – decyzji, która pokazała jego obywatelską odwagę i jednoznaczne opowiedzenie się po stronie represjonowanych przez reżim PRL.
W drugiej połowie lat 70. i w latach 80. publikował na łamach „Tygodnika Powszechnego” oraz w wydawnictwach podziemnych i emigracyjnych. W tym czasie powstał jego słynny tekst „Traktat o gnidach”, bezlitośnie krytykujący postawę intelektualistów lojalnych wobec systemu komunistycznego. Esej zyskał poparcie m.in. Jarosława Kaczyńskiego i stał się jednym z ważnych głosów w debacie o moralności środowisk twórczych.
Internowanie i działalność po 1989 roku
Podczas stanu wojennego został internowany i przetrzymywany w ośrodkach w Białołęce, Jaworzu i Darłówku. Po odzyskaniu wolności kontynuował działalność publicystyczną. W latach 1989–1991 współtworzył „Tygodnik Solidarność”, później został redaktorem naczelnym dziennika „Nowy Świat”.
W 1993 roku powołał do życia „Gazetę Polską”, początkowo jako miesięcznik, a następnie tygodnik. Kierował redakcją przez 12 lat, nadając jej wyrazisty profil. W kolejnych latach współpracował m.in. z „Gazetą Wyborczą”, gdzie publikował felietony o muzyce poważnej, oraz prowadził audycje radiowe popularyzujące kulturę muzyczną.
Od 2020 roku tworzył program „Filharmonia w pigułce” emitowany w radiowej Czwórce.
Uhonorowany za zasługi
Za swoje dokonania 3 maja 2007 roku został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Było to wyróżnienie za wybitny wkład w walkę o niepodległość, działalność opozycyjną i pracę publicystyczną prowadzoną z myślą o dobru państwa.
źródło zdjęcia: Canva