Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Środowisko filmowe pogrążyło się w żałobie po tragicznej wiadomości o śmierci 11-letniego Nikodema Mareckiego – chłopca, który dopiero rozpoczynał swoją przygodę z aktorstwem, a mimo młodego wieku zdążył pojawić się w kilku ważnych produkcjach. Jego odejście potwierdziła szkoła w Niedźwiedziu, publikując oficjalną informację 27 listopada. Wydarzenie to wywołało falę poruszenia zarówno wśród twórców filmowych, jak i fanów młodego talentu.
Szczególnie mocno wiadomość ta dotknęła Małgorzatę Kożuchowską, z którą Nikodem współpracował na planie filmu i serialu „Zołza”, wcielając się w jej ekranowego syna. Aktorka, nie kryjąc wzruszenia, pożegnała chłopca niezwykle emocjonalnym komentarzem.

Głos zabrał również Marcin Koszałka – reżyser filmu „Biała odwaga”, w którym Nikodem Marecki zagrał jedną ze swoich pierwszych ról. W krótkim, ale bardzo poruszającym wpisie opublikowanym 1 grudnia podkreślił, że chłopiec był wyjątkowo zdolny i pełen pasji.
Wielka strata. Był bardzo utalentowany, wszystko dopiero miało się zaczynać… – napisał.
Nikodem mimo młodego wieku zdążył zagrać m.in. w „Zakochanych po uszy”, „Eryniach”, „Papierach na szczęście” czy „Białej odwadze”. Jego naturalność i talent sprawiały, że filmowcy coraz chętniej po niego sięgali. W 2025 roku otrzymał także jedną z bardziej wyrazistych ról w serialu „Szpital św. Anny”, gdzie wcielał się w Igora Hajduka – syna bohaterki granej przez Joannę Liszowską.
ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Nikodem Marecki. 11-letni aktor znany z „Białej odwagi” zginął w tragicznym wypadku
Wiadomość o śmierci chłopca pojawiła się również na Instagramie jego mamy, która opublikowała nekrolog wraz z informacją o dacie pogrzebu. To właśnie tam swój komentarz zamieściła Małgorzata Kożuchowska.
Ogromne wyrazy współczucia dla całej rodziny! Trudno uwierzyć w to, co się stało. Serce pęka. Nikodem był wspaniały – napisała aktorka, wywołując falę emocji wśród internautów.
Pogrzeb młodego aktora zaplanowano na 3 grudnia. Rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności w tych niezwykle trudnych chwilach.
Pod poruszającym wpisem Marcina Koszałki szybko zaczęły pojawiać się wyrazy wsparcia i kondolencje.
Małgorzata Bogdańska napisała krótko: „Brak słów. Coś potwornego”.
Kamila Afeltowicz dodała: „Straszna wiadomość. Ogromne współczucie dla rodziny”.
Całe środowisko filmowe zgodnie podkreśla, że Nikodem był niezwykle utalentowanym i wrażliwym dzieckiem, które miało przed sobą obiecującą przyszłość. Jego nagłe odejście pozostawiło ogromną pustkę – nie tylko wśród bliskich, ale również ludzi, którzy mieli okazję obserwować jego rozwój na planie.
Śmierć Nikodema Mareckiego to jedna z najbardziej poruszających informacji ostatnich dni. Dla wielu twórców i widzów stała się bolesnym przypomnieniem, jak kruche potrafi być życie – nawet wtedy, gdy wydaje się, że dopiero się zaczyna.
źródło zdjęcia: KAPiF