Nie żyje zwycięzca „The Voice”. Ciało wokalisty zostało odnalezione

Nie żyje zwycięzca „The Voice”. Ciało wokalisty zostało odnalezione

Ben Saunders nie żyje. Zwycięzcę pierwszej edycji „The Voice of Holland” znaleziono martwego we wtorek 15 września 2026 roku w jeziorze Rijkerswoerdse Plassen między Arnhem a Elst. Wokalista miał 43 lata. O jego śmierci poinformował starszy brat, Dean Saunders.

Ben Saunders nie żyje. Ciało wokalisty znaleziono w jeziorze pod Arnhem

Rodzina zgłosiła zaginięcie 43-letniego muzyka, a jeszcze tego samego dnia system Burgernet rozesłał rysopis poszukiwanego mężczyzny. Przyjaciele i bliscy zebrali się w południe nad Rijkerswoerdse Plassen. Policjanci znaleźli tam ciało około godziny 13.20.

Czynności na miejscu zakończono jeszcze tego popołudnia. Policja nie ujawnia przyczyny śmierci wokalisty, przekazała jednak, że wykluczyła udział osób trzecich. Przez kilka godzin nie było oficjalnego potwierdzenia, że chodzi o Saundersa, choć holenderskie media pisały o tym od razu.

W nocy z wtorku na środę głos zabrał Dean Saunders. Starszy brat wokalisty napisał na Instagramie, że nigdy wcześniej nie czuł takiego bólu jak teraz. Fani oniemieli.

Jeszcze kilka dni wcześniej Saunders był aktywny w mediach społecznościowych, gdzie publikował zdjęcia ze swoją partnerką Janitą Engels. Na jednym z ostatnich nagrań widać go podczas występu na weselu. Nic nie zapowiadało tego, co miało się wydarzyć.

Ben Saunders wygrał pierwszą edycję „The Voice of Holland”

Saunders urodził się w Londynie 9 lipca 1983 roku, a dorastał już w Holandii. Muzykę rozwijał razem ze starszym bratem Deanem. Obaj od początku ciągnęli w tę samą stronę.

W 2000 roku bracia wzięli udział w talent show stacji RTL 4 i tak powstała grupa Follow That Dream. Jej debiutancki singiel dotarł do 25 miejsca holenderskiej listy przebojów, ale zespół rozpadł się już po kilku miesiącach. Trzy lata później Ben i Dean wystąpili razem jako duet The Brothers podczas krajowego festiwalu piosenki. Sukcesu nie było.

Przełom przyszedł w 2010 roku. Podczas przesłuchań w ciemno Saunders zaśpiewał „Use Somebody” zespołu Kings of Leon i odwrócił fotele trenerów, a potem trafił do drużyny Roela van Velzena. Finał wyemitowano 21 stycznia 2011 roku. Wokalista wygrał go, zdobywając 59 procent głosów.

Największy przebój, „Kill For A Broken Heart”, dotarł na początku 2011 roku do czwartego miejsca holenderskiej listy Top 40. Saunders odebrał nagrodę Edison, trzy statuetki TMF Awards oraz MTV Award. Dostał też wyróżnienia dla najlepszego debiutanta od stacji radiowych Sky Radio i 100% NL. Kariera ruszyła z miejsca.

Ben Saunders po „The Voice of Holland” został tatuatorem

Co ciekawe, zaledwie dzień po jego triumfie sukces odniósł również Dean. Starszy z braci wygrał trzeci sezon holenderskiego „Popstars”, więc w ciągu dwóch dni obaj sięgnęli po zwycięstwo w talent show.

Z czasem Saunders coraz mocniej wchodził w zupełnie inny zawód. Przez lata prowadził studio tatuażu w Arnhem i był znany jako Tattoo Ben, a swoją pracę oraz codzienne życie pokazywał w sieci. Arnhem stało się jego domem.

Przypomnijmy, że „The Voice of Holland” był pierwowzorem formatu, który rozszedł się potem po kilkudziesięciu krajach, w tym po Polsce. Saunders wygrał jego pierwszą edycję i to zwycięstwo otworzyło mu drogę do kariery muzycznej. Na początku września pisaliśmy o śmierci uczestniczki „The Voice Senior”, aktorki Teatru Muzycznego w Gdyni.

Wiadomość o śmierci Saundersa poruszyła fanów oraz holenderskie środowisko muzyczne. Wokalista miał 43 lata.

źródło zdjęć: Canva