
Ostatnie nagranie Adriana Szymaniaka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” trafiło do sieci 17 maja. Uczestnik trzeciej edycji programu zachęcał w nim chorych do wyjazdu z fundacją onkologiczną. O jego śmierci rodzina poinformowała 5 września. Dziś te słowa brzmią zupełnie inaczej.
Ostatnie nagranie Adriana Szymaniaka pochodzi z 17 maja
Profil uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia” na Instagramie zamilkł wiosną. Ostatni materiał pojawił się tam 17 maja i nic już po nim nie zostało opublikowane. Nikt wtedy nie odbierał tego jako pożegnania.
Zbiórka na kosztowne leczenie wciąż rosła, a obserwujący liczyli na dobre wieści. Fani kibicowali mu do końca.
Materiał powstał podczas warsztatów Fundacji Onkologicznej Rakiety. Organizacja od 2012 roku bezpłatnie wspiera chorych na nowotwory i ich bliskich, a jej zajęcia są skierowane zarówno do osób w trakcie leczenia, jak i do tych, które mają je już za sobą. Szymaniak uczestniczył w nich po raz pierwszy.
Zachęcał chorych do wyjazdu z fundacją onkologiczną
W nagraniu opowiadał o trzecim dniu warsztatów i o własnych wrażeniach. Mówił o tym, ile daje choremu zwykłe oderwanie się od domowej codzienności.
Trzeci dzień warsztatów zorganizowanych przez Fundację Rakiety dobiega końca. I powiem Wam, że uczestniczę w nich po raz pierwszy. Dziękuję bardzo Pani Prezes za zaproszenie. Tak, i takie wyskoczenie z codzienności domowej, czy też życia wokół choroby i przyjazd, i wzięcie udziału w takim wyjeździe zorganizowanym przez Fundację Rakiety pozwala naprawdę odpocząć głowie, zapomnieć o chorobie i zająć się zupełnie czymś innym. A wszystko zaczyna się od głowy, więc tutaj na pewno nastroicie się pozytywnie. Na dalszą drogę
– mówił Adrian Szymaniak.
Nagranie do dziś wywołuje emocje wśród obserwujących jego profil. Dla wielu chorych stało się dowodem, że nawet w takim momencie można myśleć o innych. Sam mierzył się wtedy z glejakiem IV stopnia.
Przyjaciele żegnają uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia”
Po sobotniej wiadomości w mediach społecznościowych ruszyła lawina wpisów. Głos zabrała między innymi psycholożka programu Julitta Dębska.
Widząc przed chwilą wiadomość o odejściu Adriana miałam nadzieję, że to nie jest prawda. Niestety… Składam kondolencje dla Anity i całej rodziny Adriana. Miałam szczęście poznać Adriana chyba jeszcze zanim dowiedział się o chorobie. Wspominam go jako szczerego, radosnego, bardzo sympatycznego człowieka. Anito, bardzo współczuję. Chciałabym Cię teraz przytulić. Proszę trzymaj się!
– napisała psycholożka.
Wpisy dodali też uczestnicy innych edycji formatu. Robert Żuchowski z szóstej edycji opublikował wspólne czarno-białe zdjęcie i napisał, że zapamięta kolegę jako dzielnego. Karol Maciesz z piątej edycji pokazał fotografię z wesela. Podpisał ją krótko.
Przypomnijmy, że Adrian i Anita Szydłowska poznali się w trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, emitowanej w 2018 roku. Zobaczyli się dopiero przy ołtarzu. Doczekali się syna Jerzego i córki Bianki.
Glejaka IV stopnia zdiagnozowano u niego w lipcu 2025 roku. W grudniu 2025 roku, już w trakcie choroby, para wzięła ślub kościelny. W sierpniu tego roku wrócił do domu pod Bydgoszczą, gdzie otoczono go całodobową opieką. O jego śmierci rodzina poinformowała 5 września. Miał 39 lat.
Źródło zdjęć: @adrian_szz






