
Ciało Witolda Płóciennika znaleziono w czwartek 3 września w lesie na obrzeżach Lubniewic. Natrafił na nie ochotnik z akcji poszukiwawczej. Tożsamość rozpoznał członek rodziny. Okoliczności śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok.
Śmierć Witolda Płóciennika potwierdziła prokuratura
Zwłoki 56-latka leżały w kompleksie leśnym pod Lubniewicami. Znalazła je jedna z cywilnych osób, która ochotniczo brała udział w poszukiwaniach. Na miejsce pojechał prokurator. Przeprowadzono oględziny i inne czynności procesowe.
Jak przekazała sierżant Martyna Litka z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie, tożsamość Witolda Płóciennika została potwierdzona. Rozpoznał go członek rodziny. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Mariola Wojciechowska-Grześkowiak powiedziała PAP, że ciało zabezpieczono do dalszych badań.
Oględziny na miejscu zdarzenia przeprowadził prokurator. Zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji, która ma wyjaśnić czy do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie, czy też doszło do niej z przyczyn naturalnych
– dodała rzeczniczka.
Śledztwo ma ustalić okoliczności śmierci operatora. Sekcja dopiero się odbędzie.
Operatora szukano od poniedziałku
56-latek ostatni raz był widziany w sobotę 29 sierpnia nad jeziorem Lubiąż w Lubniewicach, około 25 kilometrów od Gorzowa Wielkopolskiego. Przyjechał tam odpocząć. Wcześniej pracował z ekipą na planie serialu realizowanego w województwie lubuskim.
Poszukiwania ruszyły w poniedziałek, po zgłoszeniu policji jego zaginięcia. Zaangażowali się w nie policjanci, strażacy, leśnicy, żołnierze, członkowie grup ratowniczo-poszukiwawczych, znajomi zaginionego oraz mieszkańcy. Do akcji ruszyły psy tropiące.
Służby korzystały ze śmigłowca, łodzi, pojazdów terenowych i specjalistycznych dronów. Przypomnijmy, że o tej akcji pisaliśmy na początku tygodnia. Trwała kilka dni.
Dorobek operatora to nagrodzone filmy i seriale
Witold Płóciennik był operatorem filmowym znanym z takich produkcji jak „Ołowiane dzieci”, „Kruk” czy „Klangor”. Odpowiadał też za zdjęcia do „Wymyku”, „Carte Blanche” i „Za niebieskimi drzwiami”. Pracował przy serialu „Stulecie Winnych”.
W 2019 roku dostał nagrodę za zdjęcia na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, za film o niewidomym pianiście Mietku Koszu. Rok później zdjęcia do „Ziei” przyniosły mu Nagrodę Główną w Konkursie Polskim na festiwalu Camerimage w Toruniu. Należał do Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych.
Źródło zdjęcia: @pnf_orly






