
Agnieszka Włodarczyk postanowiła zabrać głos po tym, jak w internecie pojawiła się fala komentarzy dotyczących Polaków przebywających w Dubaju. Aktorka, która mieszka tam na stałe, w emocjonalnym wpisie odniosła się do hejtu w sieci i zaapelowała o więcej zrozumienia dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji z dala od kraju.
W ostatnich dniach sytuacja na Bliskim Wschodzie stała się bardzo napięta. Konflikt zbrojny w regionie doprowadził do wzrostu zagrożenia oraz licznych ograniczeń w ruchu lotniczym. Część krajów zdecydowała się zamknąć swoją przestrzeń powietrzną, a wiele linii lotniczych odwołało połączenia. W efekcie tysiące podróżnych, w tym także Polacy, utknęło na lotniskach lub w hotelach, czekając na możliwość powrotu do swoich krajów.
Agnieszka Włodarczyk, która od pewnego czasu mieszka w Dubaju wraz z partnerem Robertem Karasiem i synem Milanem, postanowiła odnieść się do fali komentarzy pojawiających się w internecie. W ostatnich dniach w mediach pojawia się coraz więcej informacji o Polakach przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, którzy z powodu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie mają utrudniony powrót do kraju.
Pod artykułami dotyczącymi tej sprawy zaczęły pojawiać się liczne wpisy internautów. Wiele z nich było bardzo krytycznych wobec osób przebywających w regionie. Włodarczyk przyznała, że czytając takie komentarze, była zaskoczona ich skalą.
Czytam komentarze pod artykułami o Dubaju i momentami trudno uwierzyć, że to piszą dorośli ludzie. Skala hejtu jest naprawdę porażająca. A takie komentarze potrafią wisieć pod artykułami godzinami. Najbardziej uderza jedno. Najwięcej hejtu dostają Polacy… od Polaków. Ludzie, którzy przyjechali tu na wakacje z rodziną albo wybrali to miejsce do życia, teraz dostają po dupie od Polaków. Pod artykułami czytają: „dobrze im tak”, „chcieli, to mają”. To jest wredne. Wstyd. Jedna rzecz do redakcji. Jeśli wykorzystujecie moje zdjęcie i moje relacje w artykułach, cytujcie dokładnie moje słowa. Nie przypisujcie mi wypowiedzi innych influencerów ani zdań, których nigdy nie powiedziałam. I proszę nie ilustrować takich tekstów dramatycznymi zdjęciami z archiwów czy agencji tylko po to, żeby podkręcić emocje i klikalność.
Post aktorki szybko zaczął krążyć w sieci i zebrał wiele reakcji. Internauci komentowali zarówno sytuację Polaków przebywających w ZEA, jak i słowa Włodarczyk, która apelowała o więcej zrozumienia dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji.
Aktorka zwróciła uwagę, że wśród osób, które utknęły w regionie, są nie tylko celebryci czy influencerzy, ale także zwykłe rodziny spędzające tam urlop lub osoby mieszkające w Emiratach na stałe.
W jednym z wpisów Włodarczyk odniosła się także do warunków panujących w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Podkreśliła, że mimo trudności związanych z podróżami, władze kraju zapewniają wsparcie osobom, które nie mogą wrócić do domu.
Tu, gdzie jesteśmy, jest ok. ZEA mają jeden z najbardziej zaawansowanych systemów obrony. A skoro w mediach tak łatwo nazywa się influencerów kretynami czy debilami i tak chętnie się z nich wyśmiewa, to może warto posłuchać pierwszych Polaków, którzy przylecieli z Dubaju do Poznania. Bardzo jasno powiedzieli, komu zawdzięczają realną pomoc. I mają dokładnie takie samo zdanie jak wszyscy, którzy są tutaj na miejscu i pokazują to w swoich relacjach. W ZEA zapewniono ludziom przedłużone noclegi, wodę, posiłki i wsparcie organizacyjne.
W swoim wpisie aktorka podkreśliła, że sytuacja związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie jest trudna dla wielu osób. Jej zdaniem zamiast krytyki i złośliwych komentarzy w internecie warto wykazać się większą empatią wobec ludzi, którzy znaleźli się w niełatwej sytuacji z dala od domu.






