Tragiczny poród. 40-latka nie żyje. Są wstępne wyniki sekcji zwłok

Tragiczny poród. 40-latka nie żyje. Są wstępne wyniki sekcji zwłok

W jednym z bielskich szpitali doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią 40-letniej kobiety. Pacjentka zmarła ponad dobę po porodzie, który jak ustalono, miał wyjątkowo skomplikowany przebieg. Dziecko przeżyło, a okoliczności całego zajścia bada prokuratura. Są wstępne wyniki sekcji zwłok.

Dramat w bielskim szpitalu

Do tragedii doszło w Beskidzkim Centrum Onkologii–Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej. Kobieta rodziła naturalnie, jednak już w trakcie porodu konieczne było użycie próżnociągu, co może świadczyć o trudnościach i zagrożeniu zarówno dla matki, jak i dziecka.

Krótko po narodzinach u pacjentki wystąpiła atonia macicy – stan, w którym macica nie obkurcza się prawidłowo, prowadząc do silnego i trudnego do opanowania krwotoku. Mimo natychmiastowej interwencji i rozpoczęcia procedur ratunkowych, stan kobiety szybko się pogarszał.

Zespół lekarski przeprowadził operację, a następnie przewieziono pacjentkę na oddział intensywnej terapii. Niestety, 28 stycznia, w godzinach porannych, kobieta zmarła.

Był to jej trzeci poród, a termin rozwiązania został przekroczony. Pomimo wcześniejszych ciąż, tym razem poród zakończył się tragicznie.

Prokuratura prowadzi dochodzenie

Sprawą natychmiast zainteresowała się Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ, która wszczęła śledztwo pod kątem narażenia pacjentki na utratę życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.

Jak poinformował prokurator Paweł Nikiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej:

Dwa dni po przeprowadzonym porodzie dziecka żywego doszło do powikłań poporodowych. Pani została poddana zabiegowi operacyjnemu, a następnie przewieziona na oddział intensywnej opieki medycznej Szpitala Miejskiego, gdzie zmarła 28 stycznia nad ranem – powiedział w rozmowie z o2.pl.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył mąż zmarłej, wskazując na potencjalne błędy medyczne lub niedopełnienie obowiązków przez personel szpitalny.

Sekcja zwłok i niezależna analiza

Zgodnie z procedurą, ciało kobiety zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, którą przeprowadzono 2 lutego. Choć wstępne wyniki nie wskazują jednoznacznie na naruszenia ze strony personelu, prokuratura zastrzega, że na ostateczne opinie biegłych trzeba jeszcze poczekać.

 Zupełnie wstępne wyniki wskazują, że nie mamy do czynienia z naruszeniem procedur medycznych – przekazał w rozmowie z o2.pl prok. Paweł Nikiel

Dyrekcja Beskidzkiego Centrum Onkologii powołała wewnętrzny zespół do zbadania sprawy. Jak poinformował Krzysztof Bestwina, dyrektor placówki:

Powołaliśmy wewnętrzny zespół, który ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Zespół składa się z kilku medyków, w tym m.in. ginekologa, który nie brał udziału w porodzie oraz zastępcy dyrektora BCO–SM ds. medycznych. Zapewniamy wsparcie psychologiczne rodzinie zmarłej i deklarujemy pełną współpracę z prokuraturą w zakresie wyjaśnienia okoliczności.

Szpital zadeklarował również pomoc psychologiczną dla rodziny pacjentki oraz pełną współpracę z organami ścigania.

źródło: Canva