Niechętnie cokolwiek przyrzekałam. Zbyt łatwo było nie dotrzymywać słowa.
Niechętnie cokolwiek przyrzekałam.
Zbyt łatwo było nie dotrzymywać słowa.
Smutek wewnętrzny zamieniał się z wolna na jałowy cynizm i podłą gnuśność.
Piękno tej chwili miało po prostu stać się naszym życiem.
Kara spadająca na dwóch to kara o połowę mniejsza.
Błądzę w ciemnościach wspomnień i w rezultacie mylę się w rzeczach bardzo zasadniczych.
Śmierć może być czasami zabawna, podobnie jak życie.
Ze słowami jest jednak taki kłopot, że gdy się je już raz wypowie, nie sposób ich żadną siłą cofnąć.
Wszystko robi się mniejsze, kiedy wyciągnąć to na wierzch.
Zanim piękno zniknie z tego świata,
będzie jeszcze przez chwilę istnieć jako pomyłka.
Przypadek to jedyny prawowity władca wszechświata, tak twierdził już Einstein.
Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Cóż to bowiem jest przypadek? To tylko usprawiedliwienie tego, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.