Co u trzeźwego na myśli, to u pijanego na języku.
Co u trzeźwego na myśli, to u pijanego na języku.
Kot to wymówka dla samotnej kobiety, żeby mogła do siebie mówić.
Kobietę otwiera się słowami.
Zmarłych się nie boję. W odróżnieniu od żywych ludzi, jak wiem z doświadczenia, nie mogą nic człowiekowi zrobić.
Chciała dobrze, lecz jej słowa rozzłościły mnie i musiałem ugryźć się w język, by nie powiedzieć czegoś niemiłego. Była taka sama jak stracharz – nadopiekuńcza.
Przecież nie można sterować uczuciami. Nie zakręcisz napływu emocji jak kran z wodą.
Słowa to najpotężniejsze narzędzie. Proste i zazwyczaj niedoceniane. Potrafią leczyć. Potrafią niszczyć.
...wiem bardzo mało o świecie, ale nie przejmuję się tym.
To moja zemsta za to, ze świat również mało wie o mnie.
Te podróże w mroku
Już bez powrotu
Kogo widzimy, kiedy widzimy samych siebie?
Gdybym widział cię codziennie do końca świata, zapamiętałbym jak wyglądałaś dzisiaj.