
Amor deliria nervosa to nie jest choroba miłości. To choroba ...
Amor deliria nervosa to nie jest choroba miłości. To choroba egoizmu.
Jakże szybko "nie teraz"
staje się "nigdy".
Wszystko dałoby się rozwiązać, gdyby ludzie ze sobą rozmawiali. Tylko komunikowanie się za pomocą słów przynosi efekty. Milczenie rodzi milczenie, wreszcie pojawia się głucha cisza, która zalega jak beton.
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał.
Ludzie płaczą nad ścierniskiem przyszłości, a nie widzą pełnych stodół przeszłości.
Lecz nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać więcej
Czyż mógłby zaistnieć większy cud aniżeli ten, co zdarza nam się w chwili, kiedy patrzymy sobie nawzajem w oczy?
Świat niepotrzebnie się starzeje, bo nie wyciąga wniosków z upływu czasu i nie staje się przez to mądrzejszy.
Mali ludzie czerpią olbrzymią radość z błędów i gaf popełnianych przez ludzi wielkich.
Kto gardzi chlebem, nie będzie miał i bułki.
Wszystkie początki są trudne.