Pokazano pełny zwiastun filmu o Adamie Małyszu. Bartłomiej Deklewa wyznał, z czym musiał się pogodzić

Pokazano pełny zwiastun filmu o Adamie Małyszu. Bartłomiej Deklewa wyznał, z czym musiał się pogodzić

Pełny zwiastun filmu o Adamie Małyszu trafił do sieci 29 października 2026 roku. W skoczka z Wisły wciela się Bartłomiej Deklewa, który nie kryje, że nigdy nie będzie jego idealną kopią. Produkcja Adam wejdzie do kin 22 stycznia 2027 roku. Twórcy zapowiadają coś innego niż opowieść o medalach.

Pełny zwiastun filmu o Małyszu cofa widzów do czasów sprzed małyszomanii

Materiał opublikowała firma Monolith Films, która odpowiada za dystrybucję produkcji w Polsce. Trwa blisko dwie minuty. Widać w nim młodego Małysza, który dopiero poznaje swoją przyszłą żonę Izę, a także jego kłopoty osobiste i sportowe. Pojawiają się też ujęcia z konkursów Pucharu Świata.

Nie będzie to jednak klasyczna biografia. Reżyser Tomek Matuszczak nie skupia się na kolejnych medalach, rekordach i najważniejszych konkursach, a film nie obejmie całej kariery skoczka. Liczą się relacje z bliskimi, pierwsze sukcesy, rozczarowania i wybory podejmowane, zanim jego nazwisko poznała cała Polska.

W opisie zwiastuna bohater to nieśmiały chłopak z Wisły, który popełnia błędy i mierzy się z własnymi słabościami. Za sukcesami kryją się tam porażki oraz zwątpienie. Obok niego stoi Iza, dziewczyna, która uwierzyła w niego wcześniej niż reszta kraju. To ich związek ma być dla Adama jednym z najważniejszych punktów oparcia.

Jak podaje portal iMagazine, twórcy zapowiadają też wątki wczesnego małżeństwa i ojcostwa. Do tego dochodzą realia finansowe polskiego sportu lat dziewięćdziesiątych.

Bartłomiej Deklewa nie próbował zostać kopią Adama Małysza

Deklewa ma 26 lat i jest absolwentem Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Zadanie miał trudne. Małysza zna przecież niemal każdy kibic w Polsce, razem z jego gestami i sposobem bycia. Aktor proces tworzenia tej roli nazwał rozmową z samym sobą.

Musiałem przyjąć i zrozumieć, że nigdy nie będę idealną kopią tej osoby. To jest moja wersja Adama Małysza. Ktoś inny zagrałby go inaczej. Starałem się znaleźć złoty środek między wolnością aktorską a zachowaniem podobieństwa do Adama

– wyznał Deklewa.

W rozmowie z RMF FM dodał, że chodziło o skupienie się na każdej kolejnej scenie i na emocjach, które w niej są. Interesował go wewnętrzny konflikt bohatera. Reżyser z kolei opowiadał, że chciał odtworzyć uczucie towarzyszące pierwszemu spotkaniu kibiców z młodym chłopakiem z Wisły. Deklewa ujął go od samego początku. Matuszczak przyznał, że trudno było mu wyrzucić aktora z głowy.

Widzowie znają Deklewę z filmów Światłoczuła oraz Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej. W 2026 roku był nominowany do Nagrody imienia Zbyszka Cybulskiego, przyznawanej najzdolniejszym młodym aktorom.

Tomasz Kot zagra menedżera, a Maja Szopa Izabelę Małysz

Obsada jest długa. Maja Szopa wciela się w Izabelę Małysz, Paweł Koślik w Apoloniusza Tajnera, a Tomasz Kot w austriackiego menedżera Ediego Federera. Ireneusz Czop zagra trenera Pavla Mikeskę, Piotr Głowacki psychologa Jana Blecharza, a Andrzej Kłak fizjologa Marka Zająca.

Michał Królikowski i Aleksander Buchowiecki wystąpią jako koledzy z kadry, czyli Robert Mateja i Wojciech Skupień. Leonard Koterski będzie Martinem Schmittem, największym rywalem Polaka. Dorota Pomykała zagra babcię bohatera. Scenariusz napisali Łukasz Zdanowski oraz Maciej Gajewski, a za produkcję odpowiada East Studio.

Co ciekawe, Adam wejdzie do kin tydzień wcześniej, niż pierwotnie zapowiadano, bo dotąd mówiło się o 29 stycznia 2027 roku.

Jak podaje portal Zero.pl, pod zwiastunem nie brakuje skrajnych ocen. Część internautów zapewnia, że czeka na film, a jeden z nich przyznał, że popłakał się już przy samej zapowiedzi. Inni krytykują jakość realizacji i dobór głównego aktora. Opinie są podzielone.

Przypomnijmy, że zdjęcia ruszyły w lutym 2026 roku, a ekipa pracowała w Warszawie, Szczyrku, Wiśle i niemieckim Oberstdorfie. We wrześniu opisywaliśmy pierwszy teaser i słowa samego skoczka o scenariuszu. Małysz czterokrotnie zdobywał tytuł mistrza świata i tyle samo razy sięgał po Kryształową Kulę. Na początku XXI wieku stał się symbolem polskich skoków narciarskich.

źródło zdjęć: YT