
„Upadek wieloryba” to nowy thriller Briana Duffielda, w którym Austin Abrams gra nurka połkniętego przez kaszalota. Film z Joshem Brolinem trafił już do kin, a pierwsze recenzje Upadku wieloryba właśnie spływają. Zwiastun obiecywał kino grozy. Publiczność dostała coś innego.
Upadek wieloryba to opowieść o synu i zmarłym ojcu
Bohaterem filmu jest Jay Gardiner, w którego wciela się Austin Abrams. Po śmierci ojca chłopak nurkuje u wybrzeży Kalifornii i próbuje odnaleźć jego szczątki. Wtedy połyka go ogromny kaszalot.
Zapas tlenu w butli wystarczy mu tylko na godzinę. Żeby przetrwać, Jay musi przypomnieć sobie wszystko, czego nauczył go ojciec. W rolę Mitta Gardinera wcielił się Josh Brolin. Relacja ojca z synem przez całe życie nie była łatwa.
Film powstał na podstawie powieści Daniela Krausa z 2023 roku. Pisarz współtworzył też scenariusz razem z reżyserem. Na ekranie pojawiają się również Elisabeth Shue, John Ortiz, Jane Levy i Emily Rudd.
Widzowie liczyli na body horror we wnętrzu wieloryba
Po zwiastunie wielu spodziewało się krwawego kina o przetrwaniu. Wnętrze wieloryba rzeczywiście pokazano ze wszystkimi szczegółami, łącznie z wnętrznościami i wydzielinami. Jak się okazuje, twórcy celowali jednak bardziej w metaforę żałoby niż w czysty strach.
Użytkownicy Filmwebu zwracają uwagę przede wszystkim na to, ile filozofii trafiło do filmu. Nie wszystkim to odpowiada.
W finale trochę za dużo filozofii i symboliki, ale cała reszta dostarcza, choć lokacje bywają monotonne.
– napisał jeden z widzów.
Inny docenił odwagę twórców, choć sam scenariusz uznał za mało filmowy.
Oczyszczająca podróż w głąb kaszalota, czyli nietypowa alegoria trudnej relacji ojca z synem; jedna wielka abstrakcja, a stricte filmowo raczej bajka dla dorosłych, ale doceniam swego rodzaju świeżość w kategorii kina survivalowego i naprawdę dobre technikalia.
– ocenił.
Internauci piszą też, że najlepsza scena czeka na widza już na samym początku. Potem zaskoczeń jest coraz mniej. Nie brakuje jednak osób zachwyconych całością. Część widzów pisze o jednym z najlepszych filmów roku i ostrzega, że osoby z klaustrofobią powinny go sobie odpuścić.
Recenzje Upadku wieloryba pokazują wyraźny podział
Liczby mówią same za siebie. Na Filmwebie film ma średnią 5,9/10, na Letterboxd 3,3/5, a na IMDb 6,8/10. Polscy widzowie są więc najbardziej surowi.
Krytycy oceniają produkcję nieco łaskawiej. W serwisie Rotten Tomatoes pozytywnych jest 71 procent recenzji ze 163 zebranych. Metacritic daje filmowi 59 punktów na 100. Amerykańska publiczność wystawiła mu w CinemaScore ocenę B.
Recenzent portalu PPE dał filmowi 6,5/10. Chwalił zdjęcia i dźwięk, a także sceny pod wodą. Zabrakło mu za to głębi w relacji ojca i syna.
Przypomnijmy, że premiera filmu odbyła się 5 października 2026 roku w Londynie. Do amerykańskich kin wszedł 16 października. Produkcję 20th Century Studios wyceniono na 60 mln dolarów. Na całym świecie zarobiła jak dotąd 17,5 mln dolarów.
źródło zdjęć: YT






