
Janosch nie żyje. Horst Eckert, bo tak naprawdę nazywał się pisarz i ilustrator, zmarł 3 listopada 2026 roku na Teneryfie w wieku 95 lat. Wiadomość przekazał 4 listopada jego wydawca Bernhard Feil w imieniu żony artysty. Urodzony w Zabrzu twórca Misia i Tygryska przed laty wyznał, gdzie pragnie spocząć.
Janosch nie żyje, a Zabrze żegna honorowego obywatela
Pisarz odszedł spokojnie we wtorek, 3 listopada. W środę informację podał Bernhard Feil, jego wydawca z Tybingi, który wystąpił w imieniu Ines, żony artysty.
Wiadomość poruszyła przede wszystkim Górny Śląsk. Wpis upamiętniający Janoscha opublikował w sieci prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.
Rodzinie i bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia. Zabrze będzie o Panu pamiętać
– napisał samorządowiec.
Miasto nadało Janoschowi tytuł Honorowego Obywatela w 2011 roku. Na placu Wolności w centrum Zabrza stoi pomnik z sylwetkami Misia i Tygryska.
Tego wyróżnienia pisarz nie traktował jak każdego innego. Jak podaje portal SilesiON, nazwał je jedyną nagrodą, którą przyjął chętnie. Powodem była tęsknota za ojczyzną.
Chociaż większość życia spędził z dala od Zabrza, o swoim pochodzeniu mówił otwarcie. W 2005 roku w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” postawił sprawę jasno.
Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia
– mówił wtedy Janosch.
Pisarz wyznał, gdzie pragnie zostać pochowany
W latach osiemdziesiątych Janosch zamieszkał na Teneryfie. Żył tam w ciszy, z dala od mediów i rozmów z dziennikarzami. O rodzinnych stronach jednak nie zapomniał.
W jednym z wywiadów otwarcie powiedział, gdzie chciałby spocząć.
Niczego bardziej bym nie pragnął, jak przyjechać do Zabrza i tam zostać pochowany. Nawet pochówek za płotem cmentarza jako heretyka byłby dla mnie lepszy aniżeli rozsypanie prochów nad morzem
– mówił pisarz.
Wzmianka o herezji nie była przypadkowa. Janosch znany był z krytycznego stosunku do Kościoła katolickiego. Jak podaje portal Booklips, swojej biografce Angeli Bajorek mówił, że jako grzesznik i heretyk liczy na długie życie, bo chce jeszcze wrócić do Kościoła. Dożył 95 lat.
Na razie nie ma oficjalnych ustaleń dotyczących miejsca ostatniego pożegnania ani pochówku twórcy. Nie wiadomo, czy to życzenie się spełni.
Miś i Tygrysek przyniosły mu światową sławę
Przypomnijmy, że Janosch przyszedł na świat jako Horst Eckert 11 marca 1931 roku w ówczesnym Hindenburgu, czyli dzisiejszym Zabrzu. Dzieciństwo miał ciężkie. W domu panowały bieda i przemoc, a ojciec pisarza był alkoholikiem.
Po zakończeniu II wojny światowej rodzina wyjechała do Niemiec i zamieszkała w rejonie Oldenburga. Później szukał swojej drogi w sztuce, ale z uczelni w Monachium go skreślono, rzekomo z powodu braku zdolności. Nie poddał się.
W 1960 roku w Monachium ukazała się jego pierwsza ilustrowana bajka, już pod pseudonimem. W 1970 roku wydał powieść dla dorosłych „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, w której pokazał surową górnośląską rzeczywistość. W 2004 roku tytuł trafił na afisz Teatru Korez w Katowicach. Spektakl grano przez ponad dwadzieścia lat, a teraz trwają prace nad nową obsadą.
Przełom przyszedł w 1978 roku. Książka „Ach, jak cudowna jest Panama” opowiadała o Misiu i Tygrysku, którzy wyruszają na poszukiwanie wymarzonej krainy. Po długiej wędrówce wracają do punktu wyjścia. Czytelnicy ją pokochali.
Stworzył też Tygrysią Kaczkę, która na stałe weszła do popkultury. Jego dorobek to ponad 150 książek dla dzieci i dorosłych, przetłumaczonych na około 40 języków. W 1993 roku otrzymał Federalny Krzyż Zasługi.
Jak opisuje agencja dpa, jego historie miały humor i odcień nostalgii, a bohaterowie sprzeciwiali się uciskowi i niesprawiedliwości. Były przeciwieństwem tego, co sam przeżył w dzieciństwie.

źródło zdjęć: Wikipedia Autorstwa Dieter Schnöpf – Fotografia własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67885283






