
Jesús Owono przerwał milczenie 4 listopada, dwa dni po zderzeniu, po którym zmarł Jesús de Miguel. Bramkarz FC Andorra przemówił przez klub, bo swoje profile zamknął po fali gróźb. Napisał o bólu i o rodzinie rywala. Jedno zdanie dotyczy tego, co dopiero go czeka.
Jesús Owono przerwał milczenie
Komunikat trafił do kanałów FC Andorra. Klub poprzedził go krótkim wstępem i poprosił o maksymalną wrażliwość oraz szacunek wobec swojego zawodnika. Sam tekst jest krótki. Bramkarz zaczął od tego, w jakim jest stanie.
To najtrudniejsze dni w moim życiu. Z trudem znajduję słowa i bardzo trudno mi przyswoić to, co się stało
– przyznał 25-latek z Gwinei Równikowej.
Akcji z boiska nie opisał. O czerwonej kartce też nie wspomniał. Wrócił za to myślami do zmarłego rywala i jego bliskich.
Odczuwam ogromny ból z powodu straty Jesúsa. Myślę o nim, o jego rodzinie i o wszystkich ludziach, którzy go kochali. Wiem, że będzie wiele problemów do rozwiązania i z pełnym szacunkiem stawię im czoła. W tej chwili jednak, szczerze mówiąc, nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Jesúsie i cierpieniu, którego wszyscy doświadczamy. Spoczywaj w pokoju
– dodał Owono.
Zdanie o problemach do rozwiązania to jedyne nawiązanie do tego, co go czeka. A czeka go sporo.
Bramkarz FC Andorra jest pod opieką psychologów
Na treningach się nie pojawia. Owono znalazł się pod opieką psychologów, a koledzy z szatni przekonują, że „nigdy celowo nie zrobiłby nikomu krzywdy”. W sieci głosy są inne. Obelgi dostawał nawet jego imiennik. Michel Owono, piłkarz innego hiszpańskiego klubu, musiał wyjaśniać w oświadczeniu, że nie brał udziału w zdarzeniu.
Wsparcie popłynęło za to z Gwinei Równikowej. Tamtejsza federacja nazwała bramkarza mimowolnym uczestnikiem tragicznej akcji i zapewniła go o swojej pomocy. Klub poprosił tymczasem o przełożenie meczu z Mallorcą zaplanowanego na 8 listopada. LaLiga się zgodziła.
Sąd bada śmierć Jesúsa de Miguela
Przerwane milczenie niczego nie zamyka. Sprawę prowadzi sąd w Santa Cruz de Tenerife, a czynności wykonują policjanci z wydziału zabójstw. Sprawdzają samo starcie, pomoc udzieloną piłkarzowi na murawie i przewóz karetką do szpitala.
Wstępny raport z sekcji zwłok trafił do sądu 4 listopada. Oficjalnie jego treść jest poufna. Jak podaje dziennik El Día, mowa w nim o wypadkowym urazie klatki piersiowej. Reszta badań, w tym toksykologicznych, jeszcze nie dotarła.
Co dalej? Naczelny prokurator w Santa Cruz de Tenerife José Luis Sánchez-Jáuregui powiedział 3 listopada agencji EFE, że o proces karny będzie bardzo trudno, bo do uderzenia doszło w trakcie gry. Najpierw głos ma komitet dyscyplinarny hiszpańskiej federacji, który może zawiesić bramkarza nawet na 12 meczów. Jak dodał, rodzina piłkarza może potem złożyć zawiadomienie.
Przypomnijmy, że do zderzenia doszło 2 listopada w doliczonym czasie meczu CD Tenerife z FC Andorra. Owono wybiegł z bramki i w okolicach linii środkowej uderzył kolanem w klatkę piersiową rywala. Napastnik runął na murawę. Jesús de Miguel zmarł 3 listopada w szpitalu. Miał 30 lat.
Pogrzeb zaplanowano na 5 listopada w Navahermosie w prowincji Toledo, skąd pochodzą rodzice piłkarza. Mają przyjechać piłkarze i władze CD Tenerife, a FC Andorra będą reprezentować właściciel Gerard Piqué i prezes Ferran Vilaseca. To nie koniec pożegnań. CD Tenerife zaplanował otwarte dla kibiców pożegnanie na swoim stadionie w sobotę 7 listopada o 18:00.
źródło zdjęć:Wikipedia Autorstwa Happiraphael – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=127047203 oraz By Estevoaei – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=202753326






