
Nowe odcinki Rancza powstają bez serialowej Joli. Elżbieta Romanowska przyznała, że nikt z produkcji nawet do niej nie zadzwonił. Fani wypatrzyli jej brak na zdjęciach z planu i zaczęli dopytywać o los bohaterki. Teraz wiadomo, jak było naprawdę.
Widzowie od tygodni śledzą kadry z planu, które aktorzy z Wilkowyj chętnie wrzucają do mediów społecznościowych. Na profilach Elżbiety Romanowskiej takich zdjęć zabrakło, a pytania o dalsze losy jej bohaterki posypały się pod kolejnymi postami. Fani szybko to wychwycili.
Elżbieta Romanowska nie dostała telefonu w sprawie Rancza
Aktorka odniosła się do swojej nieobecności w rozmowie z Telemagazynem. O tym, że zabraknie jej w jedenastym sezonie, spekulowano zresztą już od dłuższego czasu. Powiedziała wprost, że twórcy w ogóle się z nią nie skontaktowali.
Nie było żadnego telefonu. Nie musiałam odmawiać. Poza tym, jakby był taki telefon, to jak odmówić powrotu Joli do swojego Pietrka?
– wyznała Romanowska.
Jolę Pietrek grała od trzeciego sezonu i to właśnie ta rola przyniosła jej największą popularność. Jej bohaterka z niepewnej ekspedientki zmieniła się w kierowniczkę sklepu, wyszła za mąż i urodziła bliźniaki. Widzowie ją pokochali.
Serialowa Jola trzyma kciuki za kolegów z Wilkowyj
Romanowska nie kryje, że kibicuje całej ekipie. Zapowiedziała, że nowe odcinki obejrzy, jeśli tylko obowiązki zawodowe i napięty grafik jej na to pozwolą. Prowadząca Nasz nowy dom dobrze wie, jak trudny bywa powrót po dekadzie przerwy.
Powrót po dziesięciu latach na pewno nie będzie łatwy. Ale to są tak znakomici aktorzy, cudowny reżyser, że myślę, że wszyscy będą zadowoleni.
– dodała aktorka.
Pietrek, w którego wciela się Piotr Pręgowski, pojawi się w nowej odsłonie bez swojej serialowej żony. Co dalej z ich małżeństwem, na razie nie wiadomo, bo scenarzyści nie zdradzili ani słowa na temat wątku Joli. Twórcy milczą.
Nowe Ranczo bez Joli trafi na antenę w grudniu pod tytułem Zemsta wiedźm
Przypomnijmy, że jedenasty sezon liczy sześć odcinków. Scenariusz napisał nieżyjący już Andrzej Grembowicz, znany widzom pod pseudonimem Robert Brutter. Emisję zaplanowano na grudzień, choć wcześniej mówiło się o początku jesieni.
Do Wilkowyj wracają Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Katarzyna Żak, Marta Lipińska i Bogdan Kalus. W obsadzie pojawi się też Daniel Olbrychski w roli Ignacego Japycza, kuzyna Stacha, który przyjeżdża aż z Australii. Rolę Dorotki przejmie Karolina Ludwiniak.
Do tego dziewięć nowych aktorek w rolach wiedźm. Romanowska nie jest zresztą jedyną nieobecną, bo w kontynuacji zabraknie także serialowej Kingi.
O ekipie serialu pisaliśmy niedawno, gdy zmarła mama jednej z gwiazd Rancza. Tym razem powód jest zupełnie inny. Wilkowyje wracają na antenę po dziesięciu latach, tyle że w mocno zmienionym składzie.
Źródło zdjęcia: Instagram Ranczo TVP






