
Netflix opublikował zwiastun, który zapowiada serial Bunt. To sześcioodcinkowy dramat więzienny inspirowany wydarzeniami z 1989 roku. Borys Szyc i Filip Pławiak grają dawnych współwięźniów, którzy po latach spotykają się w samym środku rebelii.
Serial „Bunt”
Akcja rozgrywa się w momencie, gdy Polska wchodzi w nową rzeczywistość polityczną. W zapomnianych więzieniach wybucha wtedy największy bunt osadzonych w powojennej Europie. Twórcy nie kryją, że inspirowali się prawdziwą historią, która przez lata pozostawała w cieniu wielkich przemian politycznych tamtego czasu.
Borys Szyc gra Reagana. Filip Pławiak wciela się w Janka. Kiedyś siedzieli w jednej celi, a teraz los znów stawia ich naprzeciw siebie. Dzieli ich więzienny mur.
Bohaterowie próbują powstrzymać rozlew krwi i wywalczyć amnestię dla osadzonych. Muszą przy tym balansować na cienkiej granicy między dawną przyjaźnią, chęcią zemsty i koniecznością podejmowania decyzji, od których zależy życie wielu ludzi po obu stronach muru. Stawka jest wysoka. Czasu jest mało.
Kto stoi za nowym polskim serialem Netflixa
Za reżyserię odpowiadają Mateusz Rakowicz i Marek Lechki. Scenariusz napisali Łukasz Bluszcz i Marcin Kubawski. Producentem jest Maciej Kubicki z firmy Telemark.
Obok Szyca i Pławiaka na ekranie pojawią się Anita Szepelska, Jacek Poniedziałek, Artur Kujawa i Ryszard Kakietek. W obsadzie są też Michał Pietrzak, Michał Felczak, Rafał Maćkowiak oraz Winicjusz Bartków, znany jako Wini.
Co ciekawe, Borys Szyc wygląda w nowej roli zupełnie inaczej niż w serialu „Heweliusz”. Do tamtej produkcji przytył 15 kilogramów. Potem w ciągu czterech miesięcy wrócił do dawnej wagi. Różnicę widać od razu.
Premiera serialu Bunt jeszcze w 2026 roku
Netflix zapowiada, że serial zadebiutuje na platformie jeszcze w tym roku, ale w materiałach towarzyszących zwiastunowi konkretnego dnia premiery jednak nie podano. Na oficjalną datę trzeba będzie poczekać.
Produkcja od miesięcy uchodzi za jedną z najbardziej wyczekiwanych polskich premier serwisu. Widzowie mogą liczyć nie tylko na dynamiczną akcję i mocne emocje, ale także na brutalne realia więziennego życia u schyłku lat 80. Pojawią się też pytania o wolność, odpowiedzialność i cenę drugiej szansy.
W grudniu 1989 roku Sejm uchwalił amnestię, która nie objęła recydywistów. W rezultacie doszło do buntów w więzieniach w Czarnem i Goleniowie, a dzień później również w Nowogardzie. Najbardziej dramatyczny przebieg miała rebelia w Czarnem. Zginęło tam sześć osób.
Jak podaje serwis Netflixmania, to właśnie wydarzenia z Zakładu Karnego w Czarnem są punktem wyjścia dla serialu. Według portalu w buncie, który wybuchł tuż po ogłoszeniu amnestii przez Sejm, wzięło udział około 1500 osadzonych. Teraz ta historia trafi do widzów na całym świecie.
źródło zdjęć: YT






