Wybór imienia to nie tylko kwestia gustu, ale ważna decyzja, która może wpłynąć na całe życie dziecka. Coraz więcej polskich rodziców porzuca klasykę i szuka imion nietypowych, oryginalnych, a czasem wręcz... zaskakujących. Popularne rankingi już nie wystarczają – na znaczeniu zyskują wybory wyjątkowe, często inspirowane zagranicą, popkulturą czy osobistą symboliką.
- Najpopularniejsze imiona? Wciąż te sprawdzone
- Imię? Tak, ale z ograniczeniami
- Oryginalność górą: najbardziej zaskakujące imiona z bazy PESEL
- Internauci komentują: "Dżenifer? Znam! Szanel? Oczywiście!"
- Blik jako imię? Próba, która nie przeszła
Najpopularniejsze imiona? Wciąż te sprawdzone
Z danych Ministerstwa Cyfryzacji za pierwszą połowę 2025 roku wynika, że Polacy wciąż często sięgają po tradycyjne imiona. Wśród dziewczynek króluje Zofia, a tuż za nią plasują się Maja i Zuzanna. U chłopców liderem jest Nikodem, wyprzedzając Antoniego i Jana. Jednak pod powierzchnią tych rankingów kryje się zupełnie inny, bardziej ekstrawagancki świat imion, które zaskakują swoją formą i pomysłowością.
Imię? Tak, ale z ograniczeniami
Choć Polska daje dużą swobodę w nadawaniu imion, to jednak nie ma tu pełnej dowolności. Urzędnicy stanu cywilnego mają prawo zakwestionować imię i skonsultować się z Radą Języka Polskiego, która opracowała listę imion odradzanych. Choć nie jest to oficjalny zakaz, to w praktyce wiele propozycji zostaje odrzuconych.
Na „czarnej liście” znajdują się m.in.:
-
Poziomka
-
Boromir
-
Lilith
-
Pacyfik
-
Wilk
-
Merlin
-
Radek
-
Majka
-
Opieniek
-
Tupak
Rada przestrzega przed nadawaniem imion będących zdrobnieniami, nazwami pospolitymi lub trudnymi do przypisania do konkretnej płci. Jednak mimo tych wytycznych – jak pokazuje baza PESEL – niektóre nietypowe propozycje przechodzą.
Oryginalność górą: najbardziej zaskakujące imiona z bazy PESEL
Rodzicielska wyobraźnia potrafi przekraczać granice – i czasem urzędy się uginają. W efekcie w rejestrze PESEL można znaleźć imiona, które przypominają postacie z filmów, mitologii, a nawet nazwiska celebrytów. Oto kilka przykładów, które faktycznie zostały zarejestrowane:
Chłopcy:
-
Zeus – 10 osób
-
Dżon – 11 osób
-
Dawinczi – 2 osoby
-
Luidżi – 2 osoby
-
Memik – 2 osoby
Dziewczynki:
-
Olimpiada – 15 osób
-
Ewangelia – 11 osób
-
Orlena – 11 osób
-
Beza – 2 osoby
-
Dżasmina – 15 osób
-
Chwalimira – 6 osób
Niektóre z nich wynikają z chęci zapisania fonetycznie zagranicznego imienia. Inne to próba wyrażenia osobistego przesłania, upamiętnienia wydarzenia czy fascynacji jakąś kulturą.
Internauci komentują: "Dżenifer? Znam! Szanel? Oczywiście!"
Nagranie na TikToku, które ujawnia te nietypowe imiona, wywołało falę komentarzy. Część z nich to żarty i niedowierzanie, inni bronią tych wyborów jako formy indywidualizmu. W komentarzach pojawiły się także osobiste historie:
Mam wujka Achillesa,
Widziałem kiedyś Dżenifera w systemie,
Znam Szanel i Dżowaniego
Ojcumiła – tak, to prawdziwe imię.
Zdarza się, że wybór imienia ma głębokie tło emocjonalne. Jeden z internautów wspomina, że jego ojciec chciał nazwać córkę Olimpiada, bo urodziła się podczas zimowych igrzysk. Inny marzył o imieniu Aurora – kiedyś nieakceptowanym, dziś całkowicie legalnym.
Blik jako imię? Próba, która nie przeszła
Szerokim echem odbiła się historia pary z Katowic, która chciała nazwać swoje dziecko Blik – od popularnego systemu płatniczego. Urzędnicy nie zgodzili się, argumentując, że jest to nazwa komercyjna i nie spełnia kryteriów językowych. Ale – jak komentują internauci – to tylko kwestia czasu, zanim granice znów się przesuną.
Źródło zdjęć: Canva