
W związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie i obawami o wzrost cen paliw Skolim postanowił odnieść się do sprawy. Artysta ogłosił, że na swojej stacji nie planuje podwyżek, jednak wprowadza tymczasowy limit tankowania. Jakie są nowe zasady i ile paliwa można zatankować?
Od kilku dni sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo dynamiczna. Po eskalacji konfliktu i działaniach militarnych w regionie rynki zareagowały natychmiast – w wielu krajach zaczęto mówić o możliwych podwyżkach cen paliw. Obawy dotyczą przede wszystkim destabilizacji dostaw ropy, co zwykle przekłada się na wzrost cen na stacjach benzynowych.
W Polsce temat szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych, a kierowcy z niepokojem obserwują sytuację.
Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, to obecnie jeden z najpopularniejszych artystów nurtu disco polo i latino w Polsce. Jego przeboje podbiły internet, a intensywny grafik koncertowy, często obejmujący nawet kilka występów jednego dnia – przyniósł mu ogromne zyski.
Artysta ma na koncie również epizody aktorskie oraz występy w galach freak fight, jednak dziś skupia się głównie na muzyce i rozwijaniu biznesów. Sprzedaje własny merch – od ubrań po perfumy – a niedawno zainwestował w ośrodek wypoczynkowy oraz uruchomił własną stację benzynową w Czeremsze na Podlasiu.
Komunikat Skolima: „Nie podnosimy cen paliw!”
W obliczu napiętej sytuacji międzynarodowej Skolim postanowił zabrać głos. Na Instagramie opublikował komunikat dotyczący cen na swojej stacji paliw.
Ceny, które oferuje, znacząco odbiegają od średnich stawek w kraju. Litr gazu kosztuje 2,49 zł, a benzyna 95 – 5,29 zł, podczas gdy średnia rynkowa jest wyższa.
Artysta jasno zadeklarował, że mimo globalnych zawirowań nie planuje podwyżek:
Nie podnosimy cen paliw! Natomiast ze względu na sytuację polityczną w Iranie dzisiaj i jutro limit w zakupie 60 litrów dla klienta. Nie dotyczy samochodów ciężarowych oraz ciągników i maszyn rolniczych. Dziękujemy, że wspieracie Polski Biznes. Wasz SKOLIM
Decyzja o wprowadzeniu limitu ma charakter tymczasowy i – jak wynika z wpisu – podyktowana jest niepewną sytuacją geopolityczną.
W czasie gdy wielu kierowców obawia się wzrostów cen, Skolim postawił na wizerunek przedsiębiorcy wspierającego klientów. Jego komunikat szybko obiegł sieć i wywołał falę komentarzy, zarówno wśród fanów, jak i obserwatorów rynku paliw.








