
Publikowanie zdjęć z Tatr może mieć teraz poważne konsekwencje. Za fotografie wykonane poza wyznaczonymi szlakami lub w miejscach objętych zakazem może grozić mandat, nawet jeśli trafią one tylko do internetu. Tatrzański Park Narodowy wprowadza nowe działania, które mają pozwolić na wykrywanie takich przypadków i karanie osób łamiących przepisy.
Nowe zasady w Tatrach. Będą „wyłapywać” turystów w sieci
W Tatrach wprowadzono nowe rozwiązanie, które może zaskoczyć wielu turystów. Publikowanie zdjęć lub nagrań z miejsc, do których nie wolno wchodzić, może skończyć się mandatem. Tatrzański Park Narodowy chce w ten sposób ograniczyć łamanie przepisów i niebezpieczne zachowania w górach.
Kluczową rolę ma odegrać specjalna osoba, określana jako „cyber ranger”, która będzie analizować treści pojawiające się w mediach społecznościowych. Jej zadaniem będzie wyszukiwanie materiałów pokazujących nielegalne wejścia poza szlaki lub do zamkniętych stref.
Dlaczego wprowadzono takie rozwiązanie?
Decyzja TPN nie jest przypadkowa. W ostatnim czasie coraz więcej osób publikuje w sieci zdjęcia z miejsc, do których turyści nie powinni mieć dostępu. Problem dotyczy szczególnie terenów przeznaczonych dla wspinaczy, a nie dla zwykłych odwiedzających.
Jak wyjaśnił dyrektor parku w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
Obserwujemy tam (w mediach społecznościowych — przyp. red.) rosnący ruch polegający na tym, że turyści wchodzą w rejony nieudostępnione dla ruchu turystycznego. Są to miejsca przeznaczone głównie dla działalności wspinaczkowej, a nie dla zwykłej turystyki
Publikowane zdjęcia często działają jak zachęta dla innych – internauci chcą powtórzyć „efektowne ujęcia”, nie zdając sobie sprawy z ryzyka i konsekwencji.
Jak działa „cyber ranger”?
Nowa funkcja polega na systematycznym przeglądaniu internetu i identyfikowaniu osób, które łamią regulamin parku. To nie jest proste zadanie, wymaga dokładnej analizy materiałów i ustalenia szczegółów.
To mrówcza praca. Trzeba przejrzeć media społecznościowe, ustalić miejsce zdarzenia, a potem odnaleźć osobę, ustalić jej personalia i ją ukarać
W praktyce oznacza to, że nawet jedno zdjęcie opublikowane w sieci może stać się podstawą do nałożenia mandatu.
Co dokładnie będzie karane?
Tatrzański Park Narodowy zapowiada, że szczególną uwagę zwróci na:
- wchodzenie poza wyznaczone szlaki
- przebywanie w zamkniętych strefach
- używanie dronów bez zgody
- inne działania sprzeczne z regulaminem
Celem tych działań jest nie tylko egzekwowanie przepisów, ale przede wszystkim ochrona przyrody i zwiększenie bezpieczeństwa turystów.
Władze parku podkreślają, że chodzi także o zmianę zachowań w internecie. Publikowanie nielegalnych wyczynów często przynosi popularność, co napędza kolejne osoby do łamania zasad.
Teraz ma się to zmienić, a świadomość, że ktoś monitoruje media społecznościowe, ma działać odstraszająco.
W praktyce oznacza to jedno: nawet atrakcyjne zdjęcie z Tatr może mieć konsekwencje, jeśli powstało w miejscu, do którego nie wolno było wchodzić.
źródło zdjęć: Canva






