Nowe zakazy w Turcji. Turyści mogą słono zapłacić za błąd

Nowe zakazy w Turcji. Turyści mogą słono zapłacić za błąd

Turcja każdego roku przyciąga miliony turystów, w tym ogromną liczbę Polaków. Słoneczna pogoda, ciepłe morze, formuła all inclusive i stosunkowo przystępne ceny sprawiają, że jest jednym z najpopularniejszych wakacyjnych kierunków. Osoby planujące urlop powinny jednak pamiętać, że na części plaż obowiązują szczególne ograniczenia, a ich zignorowanie może skończyć się wysokim mandatem.

Turcja od lat pozostaje jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Przyciąga turystów gwarancją słonecznej pogody, ciepłym morzem, rozbudowaną bazą hotelową oraz cenami, które często są bardziej atrakcyjne niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Warto jednak pamiętać, że wypoczynek nad tureckim wybrzeżem wiąże się również z przestrzeganiem lokalnych przepisów. W ostatnim czasie władze wprowadziły i zapowiedziały kolejne ograniczenia, za których złamanie mogą grozić dotkliwe mandaty.

Koniec z paleniem

Jedną z najnowszych zmian ogłoszonych przez władze Antalyi jest zakaz palenia na wybranych plażach. Ograniczenia objęły popularne miejsca wypoczynku, takie jak Lara, Belek, Camyuva oraz Beach Park.

To pierwszy etap szerszego planu walki z paleniem tytoniu w przestrzeni publicznej. Władze regionu nie ukrywają, że w przyszłości podobne przepisy mogą zostać rozszerzone na kolejne odcinki wybrzeża.

Dla wielu turystów może to być spora zmiana, ponieważ Turcja od lat uchodzi za kraj, w którym palenie papierosów jest bardzo powszechne i widoczne niemal wszędzie – od restauracji po nadmorskie promenady.

Zakaz na plażach

Zakaz palenia nie jest jedynym ograniczeniem, o którym powinni pamiętać urlopowicze.

Już wcześniej na części tureckich plaż wprowadzono nocny zakaz wstępu. Obowiązuje on od maja do końca września i obejmuje godziny od 20:00 wieczorem do 8:00 rano.

Przepisy dotyczą 21 plaż położonych między innymi w prowincjach Antalya, Muğla, Mersin, Adana i Hatay.

Powód wprowadzenia ograniczeń nie ma związku z turystami, lecz z ochroną przyrody. Właśnie w tym okresie na tureckie plaże wychodzą żółwie morskie, które składają tam jaja.

Obecność ludzi, sztuczne oświetlenie czy hałas mogą zakłócać ten proces, dlatego zdecydowano się czasowo zamknąć część wybrzeża po zmroku.

Władze podkreślają, że działania mają pomóc chronionym gatunkom przetrwać okres lęgowy.

Mandaty mogą przyprawić o zawrót głowy

Turyści powinni pamiętać, że przepisy nie są jedynie formalnością. Za wejście na objętą zakazem plażę w godzinach nocnych grożą bardzo wysokie kary finansowe.

W skrajnych przypadkach mandat może sięgać nawet kilkuset tysięcy lir tureckich, co po przeliczeniu daje ponad 55 tysięcy złotych.

Przed wyjazdem warto sprawdzić lokalne regulacje

Choć większość osób odwiedzających Turcję skupia się na planowaniu wypoczynku, warto wcześniej zapoznać się z obowiązującymi zasadami w regionie, do którego się wybieramy.

Przepisy dotyczące ochrony środowiska czy korzystania z plaż mogą różnić się w zależności od lokalizacji. Nieznajomość prawa nie zwalnia jednak z odpowiedzialności, a wakacyjna beztroska może w niektórych przypadkach zakończyć się bardzo kosztowną niespodzianką.

źródło zdjęć: Canva