
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało pilny komunikat dla osób wybierających się do jednego z popularnych krajów Ameryki Południowej. Powodem są gwałtownie narastające problemy z bezpieczeństwem, które utrudniają podróżowanie i mogą doprowadzić do sytuacji, w której turyści nie będą mogli swobodnie opuścić kraju. Resort apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i ograniczenie wyjazdów do niezbędnego minimum.
Osoby planujące w najbliższym czasie podróż do Boliwii powinny zachować szczególną ostrożność. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaostrzyło ostrzeżenia dla tego kierunku, wskazując, że sytuacja w kraju staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Problemem nie są jednak warunki pogodowe czy klęski żywiołowe, lecz napięcia polityczne, które sparaliżowały znaczną część państwa.
Kraj został sparaliżowany przez protesty
W różnych regionach Boliwii trwają protesty, które doprowadziły do blokad najważniejszych tras komunikacyjnych. Demonstranci uniemożliwiają przejazd między miastami, a wiele połączeń autobusowych zostało odwołanych.
W efekcie zarówno mieszkańcy, jak i zagraniczni turyści mają ogromne problemy z przemieszczaniem się. W niektórych miejscach podróż, która normalnie trwa kilka godzin, może okazać się całkowicie niemożliwa.
Zagrożenie jest większe niż zwykłe utrudnienia
Polskie MSZ podkreśla, że problem nie sprowadza się wyłącznie do korków czy odwołanych kursów. W miejscach protestów dochodzi do niebezpiecznych incydentów.
Według dostępnych informacji zdarzały się przypadki niszczenia pojazdów, ataków na kierowców oraz agresywnych zachowań wobec osób próbujących ominąć blokady. To oznacza, że podróżni mogą być narażeni nie tylko na opóźnienia, ale także na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Największe obawy dotyczą lotnisk
Resort spraw zagranicznych zwraca uwagę na jeszcze jeden scenariusz. Jeżeli protestujący zdecydują się zablokować drogi prowadzące do portów lotniczych, część osób może zostać praktycznie odcięta od możliwości wyjazdu z kraju.
Dla turystów oznaczałoby to konieczność pozostania w miejscu pobytu znacznie dłużej, niż pierwotnie planowali. Dlatego osoby przebywające obecnie w Boliwii powinny na bieżąco monitorować sytuację i śledzić komunikaty władz.
Nie tylko protesty stanowią problem
Boliwia od lat należy do państw wymagających od turystów szczególnej ostrożności. W wielu regionach podróżni muszą mierzyć się z trudnymi warunkami geograficznymi. Duża część kraju położona jest wysoko nad poziomem morza, co może powodować problemy zdrowotne u osób nieprzyzwyczajonych do takich wysokości.
Do częstych objawów należą bóle głowy, osłabienie, nudności czy trudności z oddychaniem. Dodatkowo nocą temperatura w niektórych regionach potrafi gwałtownie spaść.
Choroby i oszuści to kolejne zagrożenia
MSZ przypomina również o zagrożeniach zdrowotnych. W części kraju odnotowano przypadki odry, natomiast w tropikalnych rejonach nadal występują malaria i denga przenoszone przez komary.
Podróżni powinni także uważać na przestępców. Popularne są kradzieże kieszonkowe, a niektórzy oszuści podszywają się pod funkcjonariuszy służb. Szczególną ostrożność należy zachować wobec osób proponujących przewiezienie paczek lub bagażu za wynagrodzeniem. Takie sytuacje mogą mieć związek z próbami przemytu narkotyków.
Czego lepiej unikać?
Ministerstwo odradza również udział w rytuałach wykorzystujących substancje psychoaktywne, które bywają oferowane turystom jako lokalna atrakcja. Tego typu praktyki mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych i regularnie kończą się interwencjami medycznymi.
Z uwagi na obecną sytuację osoby planujące wyjazd do Boliwii powinny rozważyć przełożenie podróży. Ci, którzy już przebywają na miejscu, powinni unikać zgromadzeń, omijać miejsca protestów i stale śledzić komunikaty dotyczące bezpieczeństwa.






