„Było nam przykro” – Daria i Filip z „Love is Blind” nie ukrywają, przez co przeszli

„Było nam przykro” – Daria i Filip z „Love is Blind” nie ukrywają, przez co przeszli

Daria i Filip, jedna z dwóch par, które powiedziały sobie „tak” w pierwszej polskiej edycji programu „Love is Blind”, opowiedzieli o swoim życiu po zakończeniu eksperymentu. Małżonkowie zdradzili, z jakimi wyzwaniami musieli zmierzyć się po emisji programu i przyznali, że nie wszystkie komentarze widzów były dla nich łatwe.

Na początku maja na platformie Netflix zadebiutowała pierwsza polska edycja programu „Love is Blind”, jednego z najpopularniejszych randkowych formatów ostatnich lat. Program, który wcześniej odniósł ogromny sukces w wielu krajach, opiera się na nietypowym eksperymencie społecznym. Uczestnicy poznają się i budują relacje wyłącznie poprzez rozmowy, nie widząc się nawzajem. Dopiero po zaręczynach dochodzi do ich pierwszego spotkania twarzą w twarz.

W polskiej odsłonie widzowie obserwowali losy pięciu par, którym udało się zaręczyć w specjalnych kabinach. Kamery towarzyszyły uczestnikom podczas wspólnego wyjazdu, codziennego życia i przygotowań do ślubu. Ostatecznie tylko dwie pary zdecydowały się powiedzieć sobie „tak” – byli to Daria i Filip oraz Maria i Damian. Julia i Jacek, a także Julia i Kamil zakończyli swoje związki jeszcze przed ceremoniami. Najbardziej burzliwy przebieg miała natomiast relacja Maliki i Krzysztofa. Ich związek rozpadł się już w trakcie eksperymentu po tym, jak uczestnik dopuścił się zdrady z inną uczestniczką programu – Kingą.

Po zakończeniu emisji Netflix udostępnił specjalny odcinek reunion. Do studia wrócili uczestnicy, którzy po niemal roku od zakończenia nagrań opowiedzieli, jak potoczyły się ich losy poza kamerami.

Choć Maria i Damian nie pojawili się osobiście w studiu, przesłali nagranie, w którym przekazali, że nadal tworzą szczęśliwe małżeństwo. Poinformowali również, że mieszkają razem i wspólnie układają sobie życie.

Okazało się także, że związek Darii i Filipa również przetrwał próbę czasu. Pozostałe relacje, które narodziły się w programie, nie wytrzymały jednak konfrontacji z codziennością.

Daria i Filip opowiedzieli o życiu po programie

Teraz Daria i Filip byli gośćmi programu „Halo tu Polsat”, gdzie wrócili wspomnieniami do czasu emisji reality show. Daria przyznała, że początkowo dużym wyzwaniem okazały się reakcje widzów, którzy nie wierzyli, że ich związek ma szansę przetrwać.

Myślę, że ta opinia. Program wychodził w kilku partiach, więc najpierw mało kto w nas wierzył. Troszkę było nam przykro. Wiedząc, że jesteśmy małżeństwem, fajnie nam się układa, słyszeliśmy: „Nie, nie ma szans, oni powiedzą nie”. Więc to myślę było jakimś wyzwaniem. I w ogóle wystawienie się jednak tę ocenę.

Jak podkreśliła, z czasem nastawienie odbiorców wyraźnie się zmieniło.

Ale mamy też mnóstwo wsparcia. Dostajemy fajne wiadomości, więc to też jest bardzo miłe.

Filip zwrócił natomiast uwagę na tempo, w jakim rozwijała się ich relacja.

I też to wszystko było w ekspresowym tempie, więc to było chyba największe wyzwanie, żeby podjąć to ryzyko, a później przetrwać ten rok.

Po ich występie w telewizji w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na to, że Filip sprawia wrażenie bardziej pewnego siebie i spokojniejszego niż podczas udziału w programie. Wielu fanów pisało również, że małżeństwo wyraźnie im służy i dziś wyglądają na szczęśliwych.

Choć podczas emisji „Love is Blind: Polska” niewielu wierzyło, że uda im się stworzyć trwały związek, Daria i Filip pokazują, że eksperyment zakończył się dla nich sukcesem. Spośród wszystkich par to właśnie oni, obok Marii i Damiana, udowodnili, że uczucie zbudowane bez pierwszego wrażenia może przetrwać także po zakończeniu programu.

źródło zdjęć: @halotupolsat