
Choć Roksana nie wygrała 12. edycji „Hotelu Paradise”, po zakończeniu programu i tak znalazła coś, na czym wielu uczestnikom zależało najbardziej, miłość. Co ciekawe, jej serce zdobył uczestnik, z którym na początku show kompletnie nie potrafiła się dogadać. Dziś para jest razem również poza kamerami, a ich relacja rozwija się coraz poważniej.
12 . sezon „Hotel Paradise” dobiegł końca. Widzowie przez ostatnie tygodnie śledzili losy uczestników mieszkających razem w luksusowej willi w Tajlandii. Program od lat opiera się na budowaniu relacji, tworzeniu par i walce o pozostanie w grze jak najdłużej. Każdy odcinek przynosi nowe emocje, zmiany partnerów i niespodziewane decyzje uczestników. Tegoroczną edycję ponownie prowadziła Edyta Zając.
W ostatnim etapie programu napięcie było wyjątkowo duże. Tuż przed finałem z show odpadły aż dwie pary — Magda i Andrzej oraz Roksana i Bartek. Dzięki temu w finale znalazły się dwa duety: Krystian i Zuza oraz Dominika i Marcel.
Rekordowa wygrana w historii programu
Finał 12. edycji był wyjątkowy także z innego powodu. Po raz pierwszy w historii „Hotel Paradise” zwycięzcy walczyli aż o 200 tysięcy złotych. Ostatecznie największą wygraną zdobyli Dominika i Marcel, którzy dotrwali razem do samego końca programu. Para zdecydowała się podzielić nagrodę, dzięki czemu każde z nich otrzymało po 100 tysięcy złotych.
W trakcie programu sprawiali wrażenie bardzo zgranych i wielu widzów wierzyło, że ich relacja przetrwa także po zakończeniu zdjęć. Po powrocie do codzienności sytuacja zaczęła jednak wyglądać inaczej.
Czy zwycięzcy „Hotel Paradise” nadal są razem?
Dominika i Marcel planowali kontynuować znajomość również po programie, jednak z czasem ich kontakt zaczął się osłabiać. Jednym z powodów była odległość i życie po zakończeniu show. Marcel po nagraniach został jeszcze przez pewien czas w Tajlandii, co utrudniło rozwijanie relacji poza kamerami.
Choć w programie tworzyli jedną z najmocniejszych par, ostatecznie ich związek nie przetrwał po zakończeniu emisji.
Roksana jest zakochana
W tej edycji ogromne zainteresowanie wzbudzała również Roksana. Uczestniczka szybko zwróciła na siebie uwagę widzów swoim charakterem, spontanicznością i poczuciem humoru. Jej teksty wielokrotnie były komentowane w mediach społecznościowych, a sama Roksana stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób tego sezonu.
Jej przygoda w programie była bardzo dynamiczna. W trakcie show tworzyła relacje z kilkoma uczestnikami i regularnie znajdowała się w centrum wydarzeń. Najwięcej emocji wzbudzała jednak jej znajomość z Bartkiem, z którym dotarła niemal do samego finału.
W „Hotelu Paradise” Roksana tworzyła parę m.in. z Maksem, Mateuszem, Tobiaszem, Darkiem, czy Bartkiem. Z tym ostatnim parowała się dwukrotnie, a tuż przed wielkim finałem deklarowała, że zamierza tworzyć z nim relację romantyczną. Para nie szczędziła sobie komplementów, wymownych spojrzeń oraz pocałunków, jednak pozostali gracze nie wierzyli w ich uczucie.
Po programie związała się z innym uczestnikiem
Po emisji finału okazało się jednak, że życie napisało zupełnie inny scenariusz. Roksana związała się z Mateuszem — uczestnikiem, z którym na początku programu miała bardzo trudną relację.
Jak sama przyznała, ich pierwsze dni w hotelu nie należały do udanych.
Od pierwszego dnia się pokłóciliśmy w hotelu i nie odzywaliśmy się przez pierwsze dwa czy trzy dni w hotelu. (…) Zeszłam po schodach i on coś do mnie powiedział: ”o ta głośna przyszła” i zaczęliśmy się kłócić przy całej grupie. Ale tego nie pokazali na szczęście w kamerach, bo to była taka sprzeczka, a ja też nie czułam się jakoś dobrze w grupie, to gdzieś to mnie tak bardziej uderzyło. Jak teraz tak na to patrzę z perspektywy czasu, to jest to w ogóle dla mnie szok, że przez coś takiego jakby się skryiliśmy na początku – wyznała Roksana w rozmowie z TVN.
Po zakończeniu programu uczestnicy wrócili jednak do kontaktu. Z czasem zaczęli się spotykać, a ich relacja szybko stała się poważniejsza. Mateusz poznał już rodzinę Roksany, a sama uczestniczka przyznała, że dziś czuje się przy nim zupełnie inaczej niż podczas pobytu w hotelu.
Babcię, ciocię, rodzeństwo mojego brata, a ja mam właśnie za tydzień poznać jego rodzinę, więc jest dosyć poważnie. (…) Jest wobec mnie opiekuńczy i taki czuły. W porównaniu do tego, czego doświadczyłam w hotelu, to zupełnie teraz co innego mam w relacji – dodała.

źródło zdjęć: @hotelparadise.tvn7






