Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Po wyborach, ceny paliw na stacjach Orlenu systematycznie rosną. Obecnie cena jednego litra benzyny przekroczyła już 6,50 złotych, a nie zapowiada się, by miało to się zatrzymać. Analitycy przekazują niepokojące prognozy dotyczące dalszych wzrostów cen paliw.
Po wyborach parlamentarnych, które odbyły się 15 października, ceny paliw na stacjach Orlenu zaczęły wzrastać. Obecnie benzyna 95 kosztuje już 6,50 złotych, ale sytuacja nadal się pogarsza. W tej kwestii swoje stanowisko przedstawił dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.
„Od jakichś dwóch tygodni widzimy stopniowy wzrost cen wszystkich paliw, z wyjątkiem autogazu, który rządzi się swoimi prawami. Ceny na rynku hurtowym idą w górę konsekwentnie co najmniej o kilkadziesiąt złotych z dnia na dzień i to powoduje, że już przekraczamy kolejne granice psychologiczne, których przekroczenia można było się spodziewać” – zauważa ekspert.
Przed wyborami, niskie ceny paliw były uznawane za niezwykłe osiągnięcie przez Orlen. Jednak jeden z akcjonariuszy zdecydował się podjąć kroki prawne i złożył zawiadomienie do prokuratury, sugerując, że członkowie zarządu koncernu mogli popełnić przestępstwo. W swoim zawiadomieniu zarzucił Orlenowi manipulowanie gospodarką w sposób celowy.
W odpowiedzi na te oskarżenia, Orlen opublikował oficjalne oświadczenie, w którym bronił swojej polityki cenowej i zapewniał, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami.
„Koncern działa w sposób rynkowy, co oznacza, że jego polityka cenowa jest kształtowana z uwzględnieniem sytuacji makroekonomicznej. Spółka na bieżąco monitoruje czynniki mające wpływ na ceny paliw i dostosowuje do nich poziom swoich cen hurtowych, zapewnia jednocześnie, że będzie kontynuowała politykę stabilizacji, starając się ograniczać wahania cen paliw”– przekazał Orlen
Wydaje się, że ceny będą nadal wzrastać.
„Te ceny będą dążyć do poziomu, który widać w innych krajach o podobnym poziomie życia, co w Polsce. W Czechach czy na Litwie kierowcy już płacą ok. 7 zł za litr paliwa. W Polsce taki pułap jest możliwy przed świętami Bożego Narodzenia. Wiele zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie, na którą patrzą inwestorzy związani z rynkiem naftowym. Izrael nie jest państwem naftowym, ale premia ryzyka związana z niepokojami w regionie jest wysoka” – zaznacza Jakub Bogucki
Ekspert przedstawia swoje prognozy dotyczące tego, na jakim poziomie ustabilizują się ceny paliwa.
„Jeżeli Orlen będzie stosował politykę fair, w której mamy premię lądową, która wszystkich zaspokaja, ale nie jest też niesamowicie wybujała, to cena litra diesla powinna zatrzymać się na ok. 7 zł, a litra benzyny na 6,6-6,7 zł”– prognozuje ekspert.