I nie wierzę, że nie żyjesz. Musisz żyć, skoro wciąż ...
I nie wierzę, że nie żyjesz. Musisz żyć, skoro wciąż cię czuję.
Chciałabym ci w ten sposób powiedzieć,
że gdybyś umarł, to bym cię zabiła.
Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia, zło - dobra, głód - sytości, zmęczenie - wypoczynku.
Często pozwalamy sobie na przejmowanie się drobiazgami, które zasługują jedynie na lekceważenie i zapomnienie. Jesteśmy oto na tej ziemi. Mamy do przeżycia zaledwie kilka dziesięcioleci, a tracimy bezpowrotnie wiele godzin na rozmyślanie o smutkach, o których za kilka lat zapomnimy i my, i wszyscy inni. A więc nie, poświęcajmy czas na działania i odczucia warte chwili, na wielkie myśli, prawdziwe uczucia i trwałe przedsięwzięcia. Bo "życie jest zbyt krótkie, aby było małe".
Po prostu czasem musimy być okrutni, żeby okazać dobroć - jak lekarz, który robi dziecku zastrzyk, choć wie, że będzie ono płakało, nie rozumiejąc, że to dla jego własnego dobra.
Często się zastanawiam, jak by to mogło z nami być w innych okolicznościach.
Od nadmiaru rozumu gorzej jest, niż by go wcale nie było.
Do śmiechu używa się tylko 12 mięśni; marsowa mina wymaga pracy 14 mięśni.
Życie nie jest problemem do rozwiązania, ale rzeczywistością do doświadczenia.
Lenistwo to moja główna zaleta.
Ukradzione życie to nie to samo co ukradziony samochód.