„Mówię stop” – Doda SPIĘŁA SIĘ z dziennikarką TVP Info. Mocna wymiana zdań na żywo

„Mówię stop” – Doda SPIĘŁA SIĘ z dziennikarką TVP Info. Mocna wymiana zdań na żywo

Wczoraj wieczorem Doda pojawiła się na antenie TVP, gdzie wzięła udział w programie publicystycznym poświęconym ochronie zwierząt i sytuacji w polskich schroniskach. Z pozoru spokojna rozmowa szybko przerodziła się w napiętą wymianę zdań pomiędzy artystką a prowadzącą. Wszystko zaczęło się od pytań o kulisy jej spotkania z prezydentem i ewentualne obietnice zmian w prawie.

Doda ponownie zwróciła uwagę opinii publicznej na los porzuconych i zaniedbywanych zwierząt w Polsce. Artystka w miniony wtorek odwiedziła Pałac Prezydencki, gdzie rozmawiała z prezydentem Karolem Nawrockim oraz jego żoną Martą Nawrocką, a następnie wzięła udział w dyskusji na antenie TVP, w której nie zabrakło napiętych momentów.

Doda u prezydenta

Podczas rozmowy w Pałacu Prezydenckim, Doda przedstawiła konkretne propozycje zmian, które miałyby poprawić sytuację zwierząt w Polsce. Artystka apelowała nie tylko o lepsze wsparcie dla schronisk, zwłaszcza tych prywatnych, ale również o zaostrzenie kar dla sprawców przemocy wobec zwierząt. Po spotkaniu wyraziła nadzieję, że udało jej się przedstawić sprawę w sposób, który dotarł do głowy państwa.

Zwierzętom potrzebne jest POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI 🐶 Działajmy RAZEM💪🏼 – napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych, dziękując prezydentowi i jego małżonce za spotkanie.

Doda ostro do dziennikarki TVP

Kilka godzin po wizycie w Pałacu Prezydenckim Doda pojawiła się w programie „Trójkąt Polityczny” w TVP, gdzie w rozmowie z dziennikarką Aleksandrą Pawlicką opowiadała o kulisach spotkania z prezydentem i swoim zaangażowaniu w sprawy zwierząt.

Już na początku wywiadu padło pytanie, czy prezydent obiecał wprowadzenie zmian w prawie dotyczącym ochrony zwierząt:

Pewne rzeczy związane z naszą rozmową zachowam dla siebie. Poza tym ciężko obiecywać coś. Wydaje mi się, że dobry polityk, zanim coś obieca, sprawdza, ile jest w stanie zrobić i wykazać się w tej kwestii – odpowiedziała dyplomatycznie.


W dalszej części rozmowy dziennikarka zapytała wokalistkę, czy rozważa start w wyborach. Doda odcięła się zdecydowanie:

Brzydzę się polityką, jestem tutaj tylko i wyłącznie dlatego, żeby pomóc zwierzętom i w innym przypadku nigdy w życiu nie byłabym gościem tego programu.

Jednak atmosfera w studiu szybko stała się napięta, gdy padło pytanie o polityczne intencje prezydenta i ewentualną stronniczość.

Czy myśli pani, że potępia wszystko? Ale, że wszystko? (…) Nie musiałam go przekonywać, ponieważ skoro doszliśmy do takiego spotkania, to chyba po to, żeby właśnie dojść do jakichś kompromisów (…). Też raczej nie musiałam go przekonywać, ponieważ zaprosił mnie dlatego, że zdawał sobie sprawę z sytuacji, która panuje i też chce pomóc – odpowiedziała, wyraźnie zniecierpliwiona.

Kulminacją emocjonalnej rozmowy był moment, w którym wokalistka zarzuciła prowadzącej próbę wciągnięcia jej w polityczną grę:

Pani mówi mi o obietnicach, tak jakby pani chciała na siłę tutaj złapać kogoś za słówko. (…) Nie podoba mi się taka rozmowa, tu od razu mówię stop, ponieważ ja się nie dam zapędzić w taki kozi róg. (…) Nie wciągnie mnie pani w tę gierkę – skwitowała stanowczo.

Doda zaznaczyła, że jej działania nie mają charakteru politycznego, lecz są głosem w imieniu tych, którzy sami nie mogą się bronić. Podkreśliła, że dotarcie z przekazem do przedstawicieli obu stron politycznego sporu to jej osobisty sukces i dowód na to, że dobro zwierząt może jednoczyć ludzi mimo różnic światopoglądowych.

źródło zdjęć: @tvp.info