
Charles C. Stevenson Jr., aktor charakterystyczny, którego twarz kojarzyły miliony widzów na całym świecie, nie żyje. Informację o jego śmierci podał serwis „Variety”. Artysta zmarł 19 stycznia w Camarillo w Kalifornii. Miał 95 lat. Przyczyną zgonu były naturalne okoliczności, co potwierdziła jego rodzina.
Choć przez większość kariery nie był gwiazdą pierwszego planu, jego dorobek robi ogromne wrażenie. Stevenson należał do tej grupy aktorów, bez których wiele kultowych produkcji nie miałoby swojego charakteru.
Aktor, na którego zawsze można było liczyć
Jak wspomina jego syn Scott Stevenson, Charles C. Stevenson Jr. był aktorem niezwykle wszechstronnym. Potrafił odnaleźć się w niemal każdym scenariuszu i często ratował produkcje, gdy potrzebna była szybka i wiarygodna obsada ról drugoplanowych. Reżyserzy cenili go za profesjonalizm, spokój i umiejętność budowania postaci nawet w krótkich scenach.
Co ciekawe, jego znakiem rozpoznawczym stały się role duchownych — pastorów, księży i kaznodziejów — które grał z wyjątkową autentycznością. To właśnie te występy sprawiły, że był chętnie angażowany do seriali i filmów telewizyjnych.
Kultowy barman z „Will & Grace”
Największą popularność przyniosła mu rola barmana Smitty’ego w serialu „Will & Grace”. Stevenson pojawiał się w sitcomie aż do samego końca jego emisji, a ostatnie odcinki nagrywał, mając już 89 lat. Jego postać szybko stała się jedną z tych, które widzowie kojarzyli natychmiast — mimo że nie należała do głównej obsady.
Co zaskakujące, swoją pierwszą większą filmową rolę otrzymał dopiero w wieku 76 lat. Zagrał wtedy w disneyowskiej produkcji „Kudłaty zaprzęg”, udowadniając, że na aktorski sukces nigdy nie jest za późno.
Lista hitów, która robi wrażenie
Kariera Charlesa C. Stevensona Jr. obejmowała udział w dziesiątkach produkcji, które na stałe zapisały się w historii amerykańskiej popkultury. Występował m.in. w „Dr Housie”, „Facetach w czerni”, „Ghost World”, „Napisała: Morderstwo” oraz „Glee”. Choć rzadko grał główne role, jego obecność zawsze dodawała scenom wiarygodności i charakteru.
Prywatnie: ojciec, dziadek i pradziadek
Poza planem filmowym Stevenson był oddanym ojcem i dziadkiem. Z pierwszego małżeństwa z Barbarą Keller miał dwoje dzieci — Charlesa III i Valerie. Z drugiego związku, z Joy Stevenson, doczekał się trójki kolejnych: Catherine, Scotta i Williama. Pozostawił po sobie także ośmioro wnucząt i sześcioro prawnuków.
Śmierć Charlesa C. Stevensona Jr. to symboliczne pożegnanie jednego z tych aktorów, którzy nie szukali blasku reflektorów, a mimo to na zawsze zapisali się w pamięci widzów.
źródło zdjęcia: Canva






