„Nie mam nic do stracenia” – Wygrał medal na igrzyskach i przed kamerami przyznał się do zdrady! Była dziewczyna zareagowała

„Nie mam nic do stracenia” – Wygrał medal na igrzyskach i przed kamerami przyznał się do zdrady! Była dziewczyna zareagowała

Norweski biathlonista Sturla Holm Lægreid wywołał medialną burzę po tym, jak tuż po zdobyciu brązowego medalu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 przyznał się publicznie do zdrady swojej partnerki. Jego emocjonalne wyznanie podczas wywiadu na żywo odbiło się szerokim echem nie tylko w świecie sportu, ale również poza nim. Kilka dni po tym poruszającym wystąpieniu głos zabrała również zdradzona kobieta, ujawniając, jak przeżywa tę sytuację.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 przyciągają uwagę kibiców sportowych z całego świata, a jednym z bohaterów tej rywalizacji jest norweski biathlonista Sturla Holm Lægreid. Zawodnik zdobył brązowy medal w jednej z konkurencji, co samo w sobie było dużym powodem do świętowania. Jednak to, co wydarzyło się po dekoracji, przyciągnęło znacznie większe zainteresowanie mediów — i to nie tylko tych sportowych.

Historia, która błyskawicznie obiegła światowe media, nie dotyczyła kolejnego wyniku na trasie, ale życia osobistego sportowca. Po zdobyciu medalu Lægreid udzielił wywiadu na żywo telewizji NRK, w którym niespodziewanie opowiedział o bardzo prywatnej sytuacji, która wywołała lawinę komentarzy w mediach i internecie.

Wygrał medal i przyznał się do zdrady

Zwykle chwila po zdobyciu medalu przepełniona jest emocjami i podziękowaniami, sportowcy dziękują rodzinie, trenerom i kibicom. Tym razem jednak 28‑letni Norweg zwrócił uwagę świata, ujawniając coś, czego nikt się nie spodziewał. W krótkiej rozmowie z kamerą mówił o swoim życiu prywatnym, odsłaniając bardzo intymne szczegóły:

Sześć miesięcy temu spotkałem miłość mojego życia, najpiękniejszą i najcieplejszą osobę na świecie. I trzy miesiące temu zrobiłem największy błąd w życiu i ją zdradziłem.

Te słowa, wypowiedziane tuż po sportowym sukcesie, zszokowały widzów i wywołały ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie, nie tylko sportowych, ale też tych zajmujących się życiem celebrytów. Historia, która zaczęła się od medalu, przerodziła się w głośny temat o relacjach osobistych, uczuciach i konsekwencjach błędów prywatnych.

Lægreid nie ograniczył się do krótkiego wyznania, opowiedział także o tym, jak bardzo przeżywa swoją sytuację i jak mocno chciałby naprawić krzywdę wyrządzoną osobie, którą kocha. W rozmowie z emisji na żywo z NRK nie ukrywał emocji:

Miałem w życiu złoty medal… Tylko jej chcę. Nie wiem, co chcę osiągnąć tą przemową, ale sport był dla mnie czymś zupełnie innym przez ostatnie dni. Marzę, żeby móc to dzielić właśnie z nią.

Podkreślił też, że zależy mu na byciu przykładem nie tylko jako sportowiec, ale także jako człowiek, który musi potrafić przyznać się do własnych błędów:

Musisz umieć się przyznać, jeśli zrobisz coś, z czego nie jesteś dumny i skrzywdzisz osobę, którą tak bardzo kochasz. Nigdy nie wiesz, ile szans w życiu dostaniesz i obawiam się, że kolejnej szansy na prawdziwą miłość z nią już nie dostanę, ale jestem gotów zrobić wszystko. Jestem gotów spuścić taką bombę na antenie NRK, popełnić towarzyskie samobójstwo i zebrać za to hejt. Bo ona już mnie nienawidzi, ale mam nadzieję, że może to pomoże jej zrozumieć, jak bardzo ją kocham.

Reakcja byłej partnerki Norwega

Wyznanie Norwega nie spotkało się z natychmiastowym odzewem byłej partnerki, która zdecydowała się skomentować całą sytuację w mediach. Kobieta, która chce pozostać anonimowa, udzieliła wywiadu norweskiemu tabloidowi VG, w którym opisała, jak bardzo trudne jest dla niej doświadczenie tej publicznej ekspozycji i ujawnienia bardzo osobistych kwestii:

Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem trudno jest wybaczyć. Nie chciałam znaleźć się w tej sytuacji i boli mnie, że muszę przez to przechodzić. Chcę wyrazić wdzięczność mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy mnie wspierali w tym czasie. Dziękuję także wszystkim innym, którzy o mnie pomyśleli i okazali współczucie, nie wiedząc, kim jestem.

Mimo medialnej burzy, kobieta zachowała dystans i spokój, jednocześnie wspierając kolegę Lægreida z reprezentacji, Johana‑Olava Botna, który w tej samej konkurencji zdobył złoty medal:

Kobieta pogratulowała także koledze z drużyny Lægreida, Johanowi‑Olavowi Botnowi, który zdobył złoty medal w tym samym biegu, przyznając, że była ‘wzruszona’ jego sukcesem.

Wyznanie Sturlego Holma Lægreida sprawiło, że światowe media zaczęły rozpisywać się nie tylko o jego osiągnięciach sportowych, ale także o jego życiu osobistym. Temat, który mógł pozostać prywatną sprawą, zyskał duże zainteresowanie internautów i portali informacyjnych.

źródło zdjęć: fot. X, NRK