Pielęgniarka była świadkiem tragedii na bungee. Opowiedziała, co stało się po skoku

Pielęgniarka była świadkiem tragedii na bungee. Opowiedziała, co stało się po skoku

26-letnia pielęgniarka, która również przygotowywała się do skoku na bungee, była świadkiem tragedii, do której doszło w Brazylii. Kobieta nagrała przygotowania 21-letniej Marii Eduardy Rodrigues de Freitas, a gdy doszło do wypadku, natychmiast ruszyła jej na pomoc. W rozmowie z lokalnymi mediami opowiedziała, co wydarzyło się tuż po skoku, który zakończył się targedią.

Tragiczny wypadek podczas skoku na bungee wstrząsnął nie tylko Brazylią, ale całym światem. W sobotę w gminie Limeira, położonej w stanie São Paulo, zginęła 21-letnia Maria Eduarda Rodrigues de Freitas. Młoda kobieta zdecydowała się skoczyć z popularnego mostu określanego jako Most Szkieletów. Na miejscu towarzyszył jej narzeczony, który obserwował przygotowania do atrakcji. Niestety chwile po oddaniu skoku doszło do dramatu, a życia 21-latki nie udało się uratować. Sprawę bada policja, która próbuje ustalić, jak mogło dojść do śmiertelnego błędu.

Marzyła o skoku na bungee. Nie została przypięta do liny

Do zdarzenia doszło podczas atrakcji organizowanej przez prywatną firmę zajmującą się skokami na bungee. Maria Eduarda przyjechała na miejsce wraz z bliskimi i przygotowywała się do skoku z mostu, który jest jedną z popularniejszych lokalnych atrakcji.

Nagrania opublikowane później w mediach społecznościowych pokazują moment przygotowań. Kobieta została doprowadzona do krawędzi konstrukcji, a następnie oddała skok. Kilka sekund później okazało się, że doszło do tragedii.

Według wstępnych ustaleń śledczych mogło dojść do błędu przy zabezpieczaniu uczestniczki. Lokalne media informują, że jedna z lin mogła zostać przypięta nie do 21-latki.

Śledczy prowadzą intensywne postępowanie mające wyjaśnić przebieg zdarzenia. Dotychczas przesłuchano sześć osób, w tym instruktorów odpowiedzialnych za organizację skoku.

Jak podają brazylijskie media, trzej pracownicy usłyszeli zarzuty związane ze śmiercią młodej kobiety. Dochodzenie ma odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do zaniedbań podczas przygotowania atrakcji.

Wszystko nagrała 26-letnia pielęgniarka

Wśród osób obecnych na moście była także 26-letnia kobieta, która sama planowała tego dnia wykonać skok. Na co dzień pracuje jako pielęgniarka. To właśnie ona nagrała przygotowania Marii Eduardy, a później jako jedna z pierwszych ruszyła z pomocą.

W rozmowie z portalem G1 przyznała, że początkowo była skupiona na własnym skoku i nie analizowała szczegółowo działań obsługi.

Byłam skupiona na tym, że zaraz sama będę skakać (…) Patrzyłam tylko na nią, nawet nie zwróciłam uwagi, jak oni to wszystko zakładali (…) Gdy spadała, zaczęłam słyszeć, jak wszyscy krzyczą: 'lina, ludzie, lina’

Kobieta relacjonowała, że natychmiast zeszła z mostu i rozpoczęła udzielanie pierwszej pomocy jeszcze przed przyjazdem ratowników.

Dzięki medycznemu wykształceniu pielęgniarka od razu oceniła stan poszkodowanej. Jak wspomina, 21-latka dawała jeszcze bardzo słabe oznaki życia.

Ona łapała taki oddech pośmiertny (…) Sprawdziłam, miała bardzo słaby puls. Zaczęłam masaż serca i to ustało

Po chwili na miejsce dotarły służby ratunkowe. Ratownicy kontynuowali reanimację, wykorzystując specjalistyczny sprzęt, w tym defibrylator. Mimo wysiłków wszystkich obecnych osób nie udało się przywrócić funkcji życiowych młodej kobiety.

Postępowanie nie ogranicza się wyłącznie do analizy zabezpieczeń użytych podczas skoku. Policja sprawdza również okoliczności zaginięcia kamery, którą Maria Eduarda miała przy sobie w chwili zdarzenia.

Urządzenie do tej pory nie zostało odnalezione. Śledczy nie wykluczają, że zapisane na nim materiały mogłyby pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu tragedii.

Śmierć 21-latki wywołała ogromne poruszenie w Brazylii. Wiele osób domaga się szczegółowego wyjaśnienia sprawy i ustalenia, czy tragedii można było uniknąć.

źródło zdjęć: X