
Polskie MSZ wydało ostrzeżenie dla podróżujących do Tunezji. Kraj mierzy się z kryzysem energetycznym, przez co turyści trafiają na hotele bez prądu i krany bez wody. Resort radzi, aby poza hotelem zawsze mieć przy sobie butelkowaną wodę. Kłopoty dotyczą też stacji paliw.
MSZ ostrzega, że Tunezja została bez prądu i bieżącej wody
Wrzesień dla wielu Polaków oznacza dopiero początek urlopu. Ceny wycieczek spadają w tym czasie nawet o 36 procent, a upał na południu przestaje męczyć tak jak w lipcu. Tunezja od lat trzyma się w czołówce kierunków all inclusive w ofertach polskich biur podróży. Tej jesieni wyjazd wymaga jednak przygotowania.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało ostrzeżenie w systemie Odyseusz, w którym Polacy zgłaszają swoje zagraniczne wyjazdy. Powodem jest kryzys energetyczny, który objął cały kraj i zbiegł się z falą rekordowych upałów.
Ekstremalnie wysokie temperatury doprowadziły do kryzysu energetycznego na terenie całej Tunezji. Dochodzi do przerw (kilku lub kilkunastogodzinnych) w dostawach prądu oraz bieżącej wody.
– przekazał resort dyplomacji.
W sklepach brakuje także wody butelkowanej. Brak prądu unieruchomił pompy, więc w części regionów woda zniknęła z kranów mimo upału. Rozlewnie bez prądu pracują wolniej, więc produkcja nie nadąża za popytem, a mieszkańcy ruszyli po zapasy. Butelki znikają z półek.
Termometry w Kairouanie pokazały prawie 50 stopni Celsjusza
27 sierpnia padł tam wynik 49,8 stopnia. Krajowy rekord Tunezji to 50,3 stopnia Celsjusza z 11 sierpnia 2021 roku, więc tegoroczny odczyt z Kairouanu otarł się o historyczny wynik. Zabrakło pół stopnia. Tego samego dnia sześć tunezyjskich miast znalazło się wśród dwudziestu najgorętszych stacji pomiarowych na świecie.
Sieci elektrycznej zabrakło mocy. Spółka STEG wprowadziła rotacyjne wyłączenia w kolejnych dzielnicach oraz regionach i codziennie publikuje alerty z listą miejsc bez prądu. Zapotrzebowanie na energię mogło sięgnąć w lipcu rekordowych 6000 megawatów, czego przeciążona sieć nie była w stanie udźwignąć. Wcześniejszy szczyt wynosił 5600 megawatów.
Woda zniknęła w ślad za prądem. 24 sierpnia przerwa w dostawie energii zatrzymała główną przepompownię Kerker, a bez wody pitnej zostały części gubernatorstw Mahdia oraz Sfax. Od 1 lipca do 29 sierpnia odnotowano w całym kraju 633 przypadki medyczne związane z upałem. Tunezyjska Organizacja Młodych Lekarzy mówi o bezprecedensowym napływie pacjentów na oddziały ratunkowe.
Braki benzyny utrudniają zwiedzanie Tunezji na własną rękę
MSZ wskazuje jeszcze jeden kłopot. W kraju okresowo brakuje benzyny, co uderza w podróżujących samochodem i utrudnia planowanie kolejnych wycieczek. Wypożyczone auto potrafi stanąć w miejscu, z którego trudno wrócić do hotelu. Stacje bywają puste. Resort przygotował więc listę zaleceń.
W trakcie zwiedzania i pobytu poza hotelem zadbaj o zaopatrzenie w wodę butelkowaną. Unikaj miejsc zgromadzeń i stosuj się do zaleceń policji. Pamiętaj o ładowaniu telefonów, aby bliscy mogli się z Tobą skontaktować
– przypomina MSZ.
Do walizki warto dorzucić powerbank. Prawo lotnicze pozwala wnieść na pokład urządzenie o pojemności do 100 Wh, czyli około 27 000 mAh. Jeden pasażer może zabrać dwa takie urządzenia. Więcej nie wolno.
Przypomnijmy, że frustracja mieszkańców wylała się już na ulice. 20 sierpnia w Tunisie odbył się protest zorganizowany przez ruch Nafas, którego uczestnicy domagali się lepszego dostępu do wody i prądu. Prezydent Kais Saied stwierdził 27 sierpnia, że za przerwami stoi celowy sabotaż. Protesty trwają od tygodni.
Kłopoty Polaków za granicą to dla resortu stały temat tego lata. W sierpniu MSZ informowało o czterech Polakach poszkodowanych w pożarach w Chorwacji. Teraz chodzi o codzienną wygodę w upale. Powerbank waży niewiele.
Źródło zdjęcia: Canva/gov.pl






