Christa Pike przeżyła egzekucję. Amerykanie zdecydowali, co powinno stać się dalej

Christa Pike przeżyła egzekucję. Amerykanie zdecydowali, co powinno stać się dalej

Christa Pike przeżyła egzekucję 30 września, a teraz o jej losie wypowiedzieli się Amerykanie. Sondaż po egzekucji Pike, przeprowadzony przez Reuters/Ipsos, pokazał wyraźny podział. Co trzeci badany chce drugiej próby. Większa grupa wybiera jednak inne rozwiązanie.

Badanie przeprowadzono w dniach 16-19 października na próbie 1679 dorosłych Amerykanów. Wyniki Reuters przedstawił we wtorek 20 października, a ankietowanym zadano tylko jedno pytanie: „Co powinno się stać po nieudanej próbie egzekucji?”.

Sondaż po egzekucji Pike podzielił Amerykanów

Za ponownym wykonaniem wyroku opowiedziało się 33 procent ankietowanych. To mniejszość. Aż 39 procent uważa, że osoba, która przeżyła własną egzekucję, powinna odbyć karę dożywotniego więzienia.

Co ciekawe, aż 26 procent respondentów nie potrafiło zdecydować, która z tych dwóch opcji jest lepsza. Zdania są więc mocno podzielone.

Sondaż dotyczył też samej kary śmierci. Za jej stosowaniem wobec sprawców najcięższych przestępstw opowiada się dziś 55 procent Amerykanów. W badaniu Reuters/Ipsos z 2017 roku takich osób było 63 procent. Spadek jest wyraźny.

Przeciwko karze śmierci opowiedziało się około 31 procent badanych. Kolejne 13 procent nie miało zdania albo nie odpowiedziało na pytanie.

Christa Pike skarżyła się na piekący ból

Przypomnijmy, że do próby wykonania wyroku doszło 30 września w więzieniu Riverbend w Nashville. Egzekucję zaplanowano na godzinę 10:00 czasu lokalnego. W ostatniej chwili wstrzymał ją federalny sąd apelacyjny, ale Sąd Najwyższy USA uchylił tę decyzję, więc procedura przesunęła się na godziny wieczorne.

Skazanej podano dwie strzykawki pentobarbitalu. Świadkowie relacjonowali, że kobieta skarżyła się na piekący ból w ramieniu i pytała personel, czy tak powinno być. Potem zaczęła głośno chrapać. Reporterka agencji AP Kim Chandler mówiła o tym na konferencji prasowej.

Głośno chrapała, była wyraźnie bardzo żywa

– relacjonowała dziennikarka.

Adwokaci doliczyli się co najmniej siedmiu śladów po igłach na lewym ramieniu skazanej, a obrońcy uważają, że preparat mógł trafić do tkanek zamiast do krwiobiegu. Pike trafiła do szpitala. W październiku odzyskała przytomność, a 10 października wróciła do więzienia.

Lekarze rozpoznali u niej między innymi zakrzep krwi w ramieniu oraz zapalenie płuc, a teraz wciąż obserwują jej funkcje poznawcze i stan psychiczny. Jeden z prawników przekazał w rozmowie z TMZ, że Pike porusza się coraz sprawniej i częściej chodzi bez niczyjej pomocy. Mówi też wyraźniej. Wcześniej opisywaliśmy, co powiedziała po przebudzeniu.

Gubernator Tennessee wstrzymał wszystkie egzekucje

Po fiasku procedury gubernator Tennessee Bill Lee wstrzymał wykonywanie wyroków śmierci w stanie do końca roku. Zlecił też niezależną analizę tego, co zawiodło, a ze stanowiska odszedł szef stanowego więziennictwa Frank Strada.

Tymczasem obrońcy Pike walczą o zmianę wyroku. Przekonują, że kobieta poniosła już karę bez precedensu w historii amerykańskiego systemu kary śmierci. Wynik sondażu po egzekucji może tylko podsycić tę dyskusję.

Christa Pike została skazana za zabójstwo z 1995 roku. Miała wtedy 18 lat i uczestniczyła w programie szkolenia zawodowego Job Corps w Knoxville. Razem ze swoim chłopakiem Tadarylem Shippem oraz koleżanką zwabiła do lasu 19-letnią Colleen Slemmer. Pike i Shipp torturowali ofiarę, a potem ją zabili.

Prokuratorzy wskazywali, że motywem była zazdrość, bo Pike podejrzewała, że Colleen interesuje się jej chłopakiem. Shipp miał 17 lat i dostał dożywocie. Wyrok śmierci na Pike zapadł w 1996 roku.

źródło zdjęć: Wikipedia By Tennessee Department of Correction – https://foil.app.tn.gov/foil/details.jsp, Fair use, https://en.wikipedia.org/w/index.php?curid=84373334