
Curry Barker przyznał w rozmowie z „Rolling Stone”, że istnieje rozszerzona wersja „Obsesji”. Montaż jest dłuższy o około 20 minut od filmu, który trafił do kin, a reżyser chętnie pokazałby go widzom. Od razu postawił jednak jedno zastrzeżenie.
Horror z 2026 roku należy do największych kinowych niespodzianek ostatnich lat. Teraz okazuje się, że materiału było więcej. Sporo więcej.
Rozszerzona wersja „Obsesji” nie będzie wersją reżyserską
Film w kinach trwał 109 minut. Jak podaje Filmweb, dłuższy montaż ma około 128 minut. To już wyraźna różnica.
Barker nie chce jednak, by traktować go jako wersję reżyserską. Za taką uważa film, który widzowie obejrzeli na dużym ekranie. Przy tym tytule w większości spraw mógł zrobić to, co chciał, i jest zadowolony z efektu. Dłuższy montaż nazywa więc po prostu „extended cut”.
Padło też pytanie o ewentualne poprawki. Reżyser, który ma doświadczenie montażysty, odpowiedział, że z nakręconym materiałem nie zrobiłby już nic inaczej. Co innego same zdjęcia. Niektóre sceny chętnie nakręciłby ponownie, bo podczas oglądania filmu wciąż widzi przede wszystkim jego niedociągnięcia.
Barker nie zdradził, co znajdzie się w dłuższym montażu
Twórca nie powiedział, jakie sceny doszłyby do filmu. Nie podał też daty. Nie wiadomo nawet, w jakiej formie dłuższy montaż mógłby trafić do widzów. Na razie to tylko deklaracja.
Temat wraca nie po raz pierwszy. Jak relacjonował portal Comic Basics, jeszcze w maju Barker mówił w wywiadzie dla Popternative, że chętnie przygotowałby wersję reżyserską, bo wiele rzeczy nie weszło do filmu. Dodawał, że byłby to dla niego osobny projekt i że chęć musiałoby wyrazić także studio Focus Features.
Ten sam portal pisał o jeszcze jednym cięciu. Scena z uderzaniem głową o kierownicę była pierwotnie dłuższa, ale skrócono ją, by uniknąć kategorii NC-17. Czy wróci w pełnej postaci, nie wiadomo.
„Obsesja” zarobiła ponad 500 milionów dolarów
Film wszedł do amerykańskich kin 15 maja 2026 roku, a w tym samym miesiącu pojawił się w Polsce. Barker nakręcił go w 20 dni, przy budżecie wynoszącym 750 tysięcy dolarów. Reszta jest już historią. Światowe wpływy przekroczyły 500 milionów dolarów.
Głównym bohaterem jest Bear, grany przez Michaela Johnstona pracownik sklepu muzycznego. Chłopak skrycie kocha się w przyjaciółce Nikki, w którą wciela się Inde Navarrette. Kupuje magiczny przedmiot, który po złamaniu spełnia życzenie, i prosi, by dziewczyna głęboko się w nim zakochała. Słono za to płaci.
Barker zaczynał w internecie, od komediowych skeczy z Cooperem Tomlinsonem. Potem wypuścił na YouTube slasher Milk & Serial, a studia zainteresował krótkim metrażem The Chair. „Obsesja” była jego pierwszym filmem w kinach.
Co dalej? O kontynuacji reżyser już rozmawiał, ale ma teraz inne zajęcia. Na 7 maja 2027 roku wyznaczono premierę komedii grozy Anything But Ghosts, którą napisał z Tomlinsonem i w której obaj zagrają. W obsadzie są też Bryce Dallas Howard i Aaron Paul. Później czeka go nowa Teksańska masakra piłą mechaniczną dla studia A24.
Rozszerzona wersja „Obsesji” musi więc poczekać na swoją kolej. Albo na decyzję studia.
źródło zdjęć: YT






