
Pochówek psa w ogródku to pomysł, który po stracie czworonoga przychodzi do głowy wielu opiekunom. Chcą mieć pupila blisko domu. Przepisy patrzą na taki grób zupełnie inaczej, a bez zezwolenia można narazić się na grzywnę. Legalne sposoby pożegnania są, tylko trzeba je znać.
Dla wielu opiekunów pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Po jego śmierci zostaje pustka i bardzo praktyczna decyzja do podjęcia. Tu zaczynają się schody.
Pochówek psa w ogródku wymaga zezwolenia powiatowego lekarza weterynarii
Unijne rozporządzenie 1069/2009 obejmuje także ciała zwierząt domowych. Główny Inspektorat Weterynarii zalicza je do materiału kategorii I, czyli wysokiego ryzyka. Taki materiał powinien trafić do zakładu utylizacyjnego, a później do zatwierdzonej spalarni.
Wyjątek jednak istnieje. Artykuł 19 rozporządzenia pozwala właściwemu organowi zezwolić na grzebanie martwych zwierząt domowych. Według Inspekcji Weterynaryjnej takie zezwolenie wydaje w Polsce powiatowy lekarz weterynarii w drodze decyzji administracyjnej, a uzgadnia ją z wojewódzkim inspektorem ochrony środowiska.
Sama własność działki niczego tu nie załatwia. Szczegółowych warunków rozporządzenie nie podaje. Decyzja powinna jednak chronić wody gruntowe i zapobiegać nadmiernemu rozwojowi bakterii. Miejsce pochówku ma być też zabezpieczone przed dostępem osób trzecich oraz zwierząt.
Zakopane ciało może zagrozić wodom gruntowym i innym zwierzętom
Powody są sanitarne. Rozkładające się ciało, zwłaszcza dużego psa, może skazić wody gruntowe i sprzyjać rozprzestrzenianiu się chorób. To nie koniec zagrożeń. Do gleby mogą przedostać się także substancje z leków, które zwierzę dostawało w trakcie leczenia.
Szczególnie kłopotliwy jest pochówek po eutanazji. Jak wskazuje portal Bezprawnik, środek używany do uśpienia długo się rozkłada i stanowi zagrożenie dla innych zwierząt.
Kara też jest realna. Bezprawnik wymienia trzy artykuły kodeksu wykroczeń. Chodzi o artykuł 117 o czystości na nieruchomości, artykuł 154 o kopaniu na cudzym gruncie i artykuł 162 o zanieczyszczaniu lasu. Grzywna może wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Wrocławski serwis miejski podaje kwotę 500 zł. Mandat może tam dostać właściciel posesji za naruszenie przepisów higieniczno-sanitarnych. Dotyczy to również osoby, która zostawi martwe zwierzę na cudzym terenie. Znaczenie ma także regulamin porządkowy gminy. Tam, gdzie prawo miejscowe wprost zakazuje takiego pochówku, jego złamanie staje się wykroczeniem.
Legalne pożegnanie z psem to lecznica, kremacja albo cmentarz dla zwierząt
Najprostsza droga prowadzi przez lecznicę. Większość placówek odbiera martwe zwierzęta i przekazuje je do zakładów zajmujących się utylizacją lub zbiorową kremacją. Po eutanazji psa można po prostu zostawić u weterynarza.
Inaczej wygląda kremacja indywidualna. Opiekun może być przy niej obecny przez cały czas, a potem zabrać prochy w wybranej urnie. Dostaje też certyfikat. Część firm wydaje prochy, które według Bezprawnika można rozsypać albo zakopać w ogrodzie, bo nie stanowią zagrożenia dla ekosystemu. I tak marzenie o miejscu pamięci przy domu da się spełnić.
Trzecia opcja to cmentarz dla zwierząt. Jak podawał w 2024 roku Bezprawnik, jest ich w Polsce kilkanaście, choć nie w każdym regionie. Na takim cmentarzu pod Wrocławiem pies może mieć własną mogiłę z tabliczką. Opieka nad grobem trwa tam dwa lata i można ją przedłużyć.
Przypomnijmy, że Inspekcja Weterynaryjna traktuje cmentarz dla zwierząt jako szczególny rodzaj składowiska odpadów. Jego prowadzenie wymaga wcześniejszego zezwolenia. Takie są przepisy. Kto mimo wszystko myśli o pochówku na własnej działce, powinien najpierw zapytać powiatowego lekarza weterynarii i sprawdzić regulamin swojej gminy.
Źródło zdjęcia: Canva






