Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
26 maja 2025 roku świat muzyki stracił jednego ze swoich najbarwniejszych i najbardziej wpływowych artystów. Rick Derringer, urodzony jako Richard Dean Zehringer, zmarł w swoim domu w Ormond Beach na Florydzie. Miał 77 lat.
Rick Derringer zmarł w nocy,, po tym jak lekarze zdecydowali o zakończeniu terapii wspomagającej funkcje życiowe. Pierwsze informacje o jego odejściu przekazał jego opiekun, Tony Wilson, a chwilę później doniesienia te potwierdził magazyn „Guitar Player”.
Derringer dorastał w Fort Recovery, a muzyką zaraził się od swojego wujka, który był lokalnym gitarzystą. Już w wieku dziewięciu lat dostał pierwszą gitarę elektryczną – moment, który zdefiniował całe jego życie.
Wraz z bratem założył zespół The McCoys, który w 1965 roku odniósł gigantyczny sukces utworem „Hang On Sloopy” – piosenka zdobyła pierwsze miejsce na amerykańskich listach przebojów i do dziś jest ikoną muzyki garażowej lat 60.
Lata 70. przyniosły Derringerowi kolejny przełom – tym razem już jako artysta solowy. Jego kawałek „Rock and Roll, Hoochie Koo” z 1973 roku trafił do Top 25 i do dziś pozostaje jednym z najbardziej energetycznych hymnów rocka.
Artysta współpracował z wieloma gigantami muzyki – Edgarem i Johnnym Winterem, a także z zespołem Steely Dan, Cyndi Lauper, a nawet z „Weird Al” Yankovicem, dla którego produkował piosenki nagradzane Grammy.
Nie każdy wie, że Derringer miał także znaczący wkład w rozwój muzyki wrestlingowej. To on jest twórcą nieśmiertelnego utworu „Real American”, który przez dekady towarzyszył wejściom Hulka Hogana. Napisał również motywy muzyczne dla innych wrestlerów, a jego muzyka została wykorzystana w kampaniach prezydenckich Baracka Obamy, Hillary Clinton, Newta Gingricha i Donalda Trumpa.
Rick Derringer nie ograniczał się do jednego gatunku. Oprócz klasycznego rocka i popu, nagrał również albumy smooth jazzowe, a po nawróceniu w 1997 roku, skupił się na tworzeniu muzyki chrześcijańskiej. Nagrał wspólnie z rodziną kilka płyt o tematyce duchowej, a sam określał się jako „freak Jezusa”.
W 2017 roku został zatrzymany za przewożenie broni na pokładzie samolotu, co zakończyło się grzywną. Pomimo kontrowersji, Rick nie rezygnował z muzyki – jeszcze w ostatniej dekadzie życia koncertował m.in. z Ringo Starrem, występował w Azji oraz pracował nad wersjami hitów w języku chińskim.
W 2019 roku wsparł kampanię przeciwko przemocy rówieśniczej, nagrywając nową wersję „Hang On Sloopy”.
Rick Derringer pozostawił po sobie nie tylko bogatą dyskografię, ale też głębokie piętno w popkulturze. Od stadionowych hymnów, przez klasyki rocka, aż po współczesne adaptacje i projekty społeczne – jego muzyka przetrwa pokolenia.
Fani z całego świata żegnają dziś artystę, producenta, kompozytora, a także wizjonera, który potrafił łączyć różne style i epoki. Rick Derringer był twórcą, który nigdy nie bał się zmian i eksperymentów. Jego śmierć to koniec pewnej ery – ale jego dźwięki będą brzmieć jeszcze długo.

Zobacz także: Odszedł Mikołaj Mielnik – ojciec, który szukał domu dla swojego 9-letniego synka…
źródło zdjęć: Wikipedia By Phil Guest – Flickr: Rick Derringer, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=144135065