Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Siódmy odcinek programu upłynął pod znakiem włoskich przebojów. Na parkiecie zatańczyło siedem par, a ich popisy oceniali tradycyjnie Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda i Iwona Pavlović.
Pierwsze na scenie pojawiły się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, które rumbą zdobyły komplet – 40 punktów. Wioślarka znów postawiła na charakterystyczny styl – zamiast sukienki i obcasów, wystąpiła w czarnym kombinezonie z prześwitami. Maksymalną notę otrzymali też Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko za sambę do klasycznego „Volare” Domenico Modugno.
Świetnie poradzili się również Maurycy Popiel i Sara Janicka – ich foxtrot do „L’Italiano” Toto Cutugno zachwycił jury (38 pkt). Z kolei Mikołaj Bagiński i Magdalena Tarnowska za zmysłową rumbę zdobyli 36 punktów.
Dużo emocji wzbudził występ Marcina Rogacewicza i Agnieszki Kaczorowskiej. Para zatańczyła taniec współczesny, nie szczędząc sobie czułości – jurorzy ocenili go na 33 punkty. Tyle samo otrzymali Tomasz Karolak i Izabela Skierska, którzy rozbawili publiczność foxtrotem do „Felicità”, a aktor przebrany za gwardzistę zapewnił widzom solidną porcję humoru.
Najgorzej wypadli Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin, którzy za swoją salsę dostali zaledwie 23 punkty. Pavlović wytknęła aktorce brak dynamiki.
Dodatkowych emocji dostarczył maraton charlestona, oceniany tym razem także przez Macieja Musiała. Zwyciężyli Tomasz Karolak i Izabela Skierska, zdobywając 3 punkty bonusowe. 2 punkty przyznano Barbarze Bursztynowicz i Michałowi Kassinowi, a 1 punkt – Katarzynie Zillmann i Janji Lesar.
Po połączeniu punktów od jurorów i głosów widzów prowadzący – Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna – ogłosili wyniki. W strefie zagrożenia znaleźli się Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin oraz Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska. Ku zaskoczeniu wszystkich, to właśnie ta druga para pożegnała się z programem.
Wielu widzów nie mogło w to uwierzyć – duet Rogacewicz–Kaczorowska był jednym z najgłośniejszych w sieci i uważany za pewniaka do finału.
Tuż po ogłoszeniu wyników Agnieszka Kaczorowska ze łzami w oczach zwróciła się do widzów:
Cieszę się, że możemy wrócić do domu i ukryć się przed tym hejtem, który bardzo bolał. Ludzie, bądźcie dla siebie dobrzy! Mówcie dobrze, a nie źle o innych, bo nie macie o nas pojęcia!
Tancerka dodała też poruszające słowa do osób, które – podobnie jak ona – próbują zacząć życie od nowa:
To możliwe. Można żyć szczęśliwie, po swojemu, z szacunkiem.

Po ogłoszeniu wyników Kaczorowska wygłosiła emocjonalne przemówienie, w którym stwierdziła, że Rogacewicz tańczył lepiej niż niejedna osoba, która wciąż jest w programie.
Chwilę później para wyszła na środek parkietu i mocno się przytuliła, ignorując pozostałych uczestników, którzy tradycyjnie podchodzą, by pożegnać i pocieszyć odpadających. Widzowie nie kryli zdziwienia – taka reakcja była zupełnie inna niż zazwyczaj.
To jednak nie koniec niespodzianek. Polsat wydał nagły komunikat, który zaskoczył wszystkich fanów programu. Stacja poinformowała, że nie odbędzie się tradycyjny live z parą, która odpadła:
Kochani, emocje są tak wielkie, że dziś nie odbędzie się live z Marcinem i Agą – przekazano w oficjalnym komunikacie Polsatu.
Decyzja wywołała lawinę komentarzy w sieci – internauci spekulują, co naprawdę wydarzyło się po zejściu z parkietu.
źródło zdjęcia: Instagram