Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Jakub Salamon był od lat nierozerwalnie związany z LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze. Już jako nastolatek rozpoczął przygodę z tym klubem i pozostał wierny jego barwom przez ponad dekadę. Taka lojalność w amatorskim sporcie jest niezwykła – aż 13 lat grał dla jednej drużyny. Ostatni mecz rozegrał zaledwie kilka tygodni przed śmiercią, w październiku, z pełnym zaangażowaniem i determinacją.
W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych klub pożegnał swojego zawodnika i przyjaciela:
Z głębokim smutkiem żegnamy piłkarza, kapitana naszej drużyny, strażaka, wieloletniego działacza na rzecz wsi i przyjaciela, Jakuba Salamona. Na zawsze pozostaniesz częścią naszej drużyny i naszych serc. Składamy szczere kondolencje rodzinie i bliskim. Dziękujemy za wszystko. Do zobaczenia Sali.
Słowa te wyraźnie ukazują, jaką ważną postacią był dla całej drużyny. Głos zabrał również prezes klubu, Jerzy Wandzel, który nie krył bólu i niedowierzania:
Nie mogę się pogodzić, że Kuby już z nami nie ma… Był naszym kapitanem, super kolegą i bardzo dobrym zawodnikiem […].
Jakub Salamon nie tylko błyszczał na boisku – równie wielkie serce wkładał w działalność jako strażak w OSP Zarzecze. Jego poświęcenie, gotowość do pomocy i społeczna odpowiedzialność czyniły go wzorem do naśladowania.
ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje legenda teatru i kina
W pożegnalnym wpisie OSP Zarzecze czytamy:
Druh Jakub przez wiele lat z oddaniem i poświęceniem służył naszej społeczności, niosąc pomoc potrzebującym i godnie reprezentując naszą jednostkę. Jego zaangażowanie, koleżeńskość i serce do służby pozostaną na zawsze w naszej pamięci.
Śmierć Jakuba Salamona to ogromny cios dla mieszkańców Zarzecza i całej okolicy. Zostawił po sobie trwały ślad – nie tylko jako sportowiec, ale także jako człowiek, który angażował się w sprawy swojej wsi, pomagał innym i żył z pasją.
W jednej osobie łączył cechy lidera, druha, przyjaciela i bohatera codzienności. Choć odszedł zbyt wcześnie, jego pamięć pozostanie żywa w sercach tych, którzy mieli szczęście go znać.
Źródło zdjęć: Canva/ Facebook