Student KUL trafił do aresztu. Miał plan związany z „krwawym piątkiem”

Student KUL trafił do aresztu. Miał plan związany z „krwawym piątkiem”

Areszt dla studenta KUL zastosował Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. 21-letni Yaroslav F. miał przygotowywać się do zabójstwa przypadkowej osoby nożem, z nienawiści rasowej i w ramach internetowego wyzwania nazywanego „krwawym piątkiem”. Sprawa wyszła na jaw dzięki studentkom. To one pierwsze zwróciły uwagę na jego słowa.

Postępowanie ruszyło po zawiadomieniu, które złożyły władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Pracownik KUL przekazał niepokojące sygnały od słuchaczek seminarium, dotyczące agresywnych i ekstremistycznych wypowiedzi jednego ze studentów.

Według prokuratury 21-latek podczas zajęć aprobował popełnianie zbrodni, w tym przestępstw motywowanych rasizmem, i zapowiadał, że chce pozbawić życia przypadkowe osoby. Jedną ze studentek namawiał do przyłączenia się. Koleżanki nie zbagatelizowały tych słów.

Areszt dla studenta KUL po zatrzymaniu w taksówce

Policjanci zatrzymali mężczyznę w pracy, gdy jeździł jako kierowca taksówki na aplikację. Przy sobie miał nóż. W miejscu zamieszkania śledczy znaleźli jeszcze dwa specjalistyczne noże przeznaczone do rzucania.

Rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz przekazał PAP, że zatrzymany studiuje kryminologię. Rektor zgodził się, by policja weszła do jego pokoju w akademiku. Uczelnia zapewnia, że współpracuje z policją dla dobra i bezpieczeństwa studentów.

Śledczy zabezpieczyli dwa telefony i laptop. Wstępna analiza sprzętu pokazała, że mężczyzna oglądał w aplikacji Telegram drastyczne materiały, a w sieci wyszukiwał treści związane z torturami oraz zadawaniem bólu. Na tym nie koniec. Próbował też wciągnąć w swoje plany jeszcze jedną osobę, której miał oferować przekazanie noża.

Prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, podkreślił, że do realizacji planu nie doszło wyłącznie dzięki szybkiej reakcji władz KUL i interwencji policji.

Zarzut i trzy miesiące w areszcie dla 21-latka

Yaroslav F. usłyszał zarzut czynienia przygotowań do zabójstwa przypadkowo napotkanej osoby przy użyciu noża. Prokuratura uznała, że kierował się motywacją zasługującą na szczególne potępienie oraz nienawiścią na tle różnic rasowych.

Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. W złożonych wyjaśnieniach podważał ustalenia śledczych. Sąd przychylił się jednak do wniosku prokuratora.

Zdaniem sądu zebrany materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego czynu, a charakter planowanej zbrodni oznacza realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Podejrzany spędzi w areszcie trzy miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Śledczy ustalili, że mężczyzna wcześniej nie leczył się psychiatrycznie. Wśród studentów KUL był postrzegany jako osoba cicha i spokojna.

Rzecznik KUL apeluje po zatrzymaniu studenta

Andrusiewicz zwrócił uwagę także na samego zatrzymanego. Mówił o młodych, pogubionych w życiu ludziach, którzy są zagrożeniem dla innych, ale wymagają też uwagi i rozpoznania, co stało się w ich życiu. Zaapelował, by nie rzucać jedynie oskarżeniami i nie zaogniać relacji międzyludzkich.

Przypomnijmy, że po serii ataków w szkołach na Mazowszu w internecie zaczęły krążyć plotki o kolejnych atakach, do których miało dojść w piątek 9 października. Właśnie ten dzień nazywano „krwawym piątkiem”. Na szczęście w Lublinie skończyło się na planach.

Źródło zdjęcia: Canva