Polska poderwała myśliwce! Alert RCB dla dwóch województw!

Polska poderwała myśliwce! Alert RCB dla dwóch województw!

Poranny alert RCB trafił w środę 30 września do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego. Powodem był kolejny rosyjski atak powietrzny na Ukrainę, a polskie lotnictwo wojskowe znów operowało nad wschodnią częścią kraju. Przed ósmą przyszło odwołanie.

Pierwszy komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych pojawił się tuż po szóstej rano. Wojsko poinformowało, że w związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w polskiej przestrzeni operuje lotnictwo wojskowe. Kilka minut później ruszyła wysyłka alertu.

Poranny alert RCB objął całą Lubelszczyznę

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało ostrzeżenie do odbiorców w dwóch województwach. Jak podało Radio Lublin, SMS-y wyszły około 6.08. Treść była krótka. RCB informowało, że sytuacja jest monitorowana, i prosiło o oczekiwanie na dalsze komunikaty.

Na Lubelszczyźnie wiadomość dotarła do Lublina, Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej oraz do 20 powiatów, od puławskiego i łukowskiego po tomaszowski i biłgorajski. W praktyce oznaczało to cały region. Na Podkarpaciu alert objął między innymi Rzeszów, Tarnobrzeg i powiaty stalowowolski, mielecki oraz jarosławski.

Zmiany odczuli też pasażerowie. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że ze względu na konieczność zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze. Przerwa nie trwała długo. Po godzinie siódmej oba porty wznowiły ruch.

Wojsko ogłosiło koniec działań przed ósmą

Jeszcze przed ósmą RCB odwołało poranne ostrzeżenie drugim komunikatem. Tym razem uspokajający.

UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski

– brzmiało odwołanie alertu.

Niemal w tym samym czasie głos zabrało Dowództwo Operacyjne. Wojskowi potwierdzili, że poranna akcja dobiegła końca.

Zakończyły się działania Sił Zbrojnych RP związane z zapewnieniem bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie uderzeń Federacji Rosyjskiej z wykorzystaniem środków napadu powietrznego na cele w Ukrainie

– podało DORSZ.

Najważniejsza informacja padła jednak w dalszej części komunikatu. Wojsko przekazało, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego wróciły do zwykłej pracy.

Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej

– zapewniło dowództwo.

To kolejny alert na wschodzie w ciągu kilku dni

Przypomnijmy, że w poniedziałek 28 września RCB także ostrzegało mieszkańców Lubelszczyzny przed zagrożeniem z powietrza. W regionie zawyły wtedy syreny. Rzecznik DORSZ ppłk Jacek Goryszewski przekazał, że rosyjski dron uderzył po ukraińskiej stronie, niedaleko przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Alerty wracały tego dnia jeszcze wieczorem i w nocy. Opisywaliśmy, jak RCB wysłało dziewięć alertów w kilka godzin. Część odbiorców dostała wtedy samo odwołanie, bez wcześniejszego ostrzeżenia.

RCB tłumaczyło to w specjalnym komunikacie. Chodziło o zmianę sytuacji w czasie samej dystrybucji.

W trakcie trwającej wysyłki otrzymaliśmy informację, że zagrożenie ustało. Wysyłka została przerwana.

– wyjaśniło wtedy Centrum.

Źródło zdjęcia: Canva