Przepowiednia Michaldy na 2026 rok. Jest w niej niepokojący fragment o Polsce

Przepowiednia Michaldy na 2026 rok. Jest w niej niepokojący fragment o Polsce

Proroctwo królowej Saby, znanej w Polsce jako Michalda, znów rozpala internautów. Najgłośniejszy fragment opowiada o wojnie dwóch władców, których imiona zaczynają się na litery D i W. Jest też wątek Polski. I obraz, który daje nadzieję.

Dawna opowieść wróciła do obiegu jesienią 2026 roku. Jak opisuje portal Świat Gwiazd, jej współczesne odczytania mówią o wojnie, głodzie i znakach na niebie. Czytelnicy zaczęli szukać w niej odniesień do bieżących wydarzeń. Emocje nie opadają.

Kim była bohaterka, której przypisuje się proroctwo królowej Saby

Michalda to imię, pod którym w europejskiej tradycji występuje królowa Saby. Arabowie nazywają ją Bilkis, a w źródłach etiopskich pojawia się jako Makeda.

Jej postać znają trzy wielkie teksty: Biblia, Koran i etiopska Kebra Nagast. Według przekazów królowa przybyła do Jerozolimy, żeby spotkać się z Salomonem. Władca słynął z mądrości.

Z tego spotkania wyrosła polska opowieść o nazwie Mądra rozmowa królowej ze Saby z królem Salomonem. Salomon pyta w niej o losy ludzi i świata, a Michalda odpowiada kolejnymi wizjami, od narodzin Chrystusa po przyszłe wojny. Każde pokolenie szukało w nich własnych czasów.

Stare wydanie tego tekstu przechowuje biblioteka cyfrowa Instytutu Badań Literackich PAN. Proroctwo wydaje dziś wydawnictwo Armoryka, także jako e-book i audiobook. Wstęp do tej edycji opowiada o księgach sybillińskich.

Proroctwo o wojnie zaczyna się od znaków na niebie

Najwięcej emocji budzi fragment o czasie, gdy minie dwa tysiące i dwadzieścia pięć wiosen od narodzin Słowa. Wtedy z nieba ma spaść żelazo i ogień, rzeki mają wyjść z brzegów, a ziemia rozstąpić się w wielu miejscach. Dopiero potem dochodzi do starcia.

Władca z zachodu o imieniu na literę D i władca ze wschodu o imieniu na literę W rozpętają wojnę tak straszną, że krew popłynie jak rzeka.

– głosi fragment przytaczany w sieci.

Imion w tekście nie ma, są tylko dwie litery. Nie pada też nazwa żadnego państwa. To wystarczyło, by internauci zaczęli dopasowywać litery do znanych dziś przywódców.

Po wojnie ma nadejść kobieta w bieli, która ogłosi koniec starego świata. Jej tożsamość pozostaje zagadką. Proroctwo zapowiada za to trzy lata głodu i ciemności. Potem ma przyjść czas pokoju i odbudowy.

Michalda ostrzegała przed kłamstwem i upadkiem obyczajów

Katastrofę mają poprzedzić zmiany w samych ludziach. Wieszczka przestrzegała przed oszustwem i zanikiem zaufania.

nikt drugiemu prawdy nie powie, zaś starać się będzie oszukać go na każdym kroku.

– czytamy w jednym z fragmentów przypisywanych królowej.

Dziś te słowa często łączy się z fałszywymi informacjami w internecie. Podobny ton ma przestroga dotycząca obyczajów.

Nie będzie wstydu, ani cnoty, gdyż jako cnotę uważać będą ludzie hańby.

W innym miejscu mowa o ludziach, którzy głęboko pod ziemią będą wydobywać węgiel dla swoich żelaznych przyrządów. Michalda zapowiadała też mrozy w lecie, przez które zwiędną kwiaty. Dla wielu czytelników to echo debat o środowisku.

Przypomnijmy, że proroctwa przypisywane królowej zachowały się w wielu wersjach, a ich interpretacje różnią się szczegółami. Podobne emocje budziły przepowiednie Baby Wangi na 2026 rok. Tym razem w centrum uwagi jest jednak Polska.

W świecie zniszczonym wojną i głodem Polska ma przetrwać najtrudniejszy czas. Jej symbolem staje się biały orzeł, który podniesie się z popiołów po wielkiej walce. Na tym obrazie wizja się kończy. Brzmi jak obietnica.

Źródło zdjęcia: Canva