Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Mateusz Morawiecki opublikował osobisty wpis na portalu X (dawniej Twitter), w którym żegna swoją matkę w niezwykle emocjonalny sposób.
„Dziś odeszła moja Mama. Moja nauczycielka życia, miłości, dobra i odpowiedzialności. Jej serce. Jej umysł. Jej ręce. Najbardziej wyśniona Mama na świecie” – napisał.
Były premier podkreślił, że to właśnie matce zawdzięcza wszystko, co w nim najlepsze.
„Kiedyś powiedziałem, że wszystko, co we mnie dobre – zawdzięczam Mamie. Dziś powtarzam to z jeszcze większą wdzięcznością i wzruszeniem” – dodał.
W dalszej części wpisu Mateusz Morawiecki przypomina życiorys swojej matki – kobiety, która przeżyła najtrudniejsze momenty polskiej historii XX wieku.
„Jej życie – Kolonia Janki, gmina Dokszyce, powiat Dzisna, Stanisławów, Wieluń, Świdwin, Wrocław. II Rzeczpospolita, wojna, komunizm, stan wojenny, III RP” – wyliczył.
Te kilka słów to skrócona kronika dramatycznych zmian politycznych i społecznych, przez które przeszła Polska – i które naznaczyły także losy rodziny Morawieckich.
Polityk wspomina również o wartościach, które wyniósł z domu rodzinnego, a które przekazała mu właśnie mama.
„To od Niej dostałem pierwszą książkę. Od Niej nauczyłem się, że Polska zaczyna się w sercach. Że praca dla innych ma sens. Że trzeba trzymać się prawdy – nawet tej trudnej” – pisze.
W jego relacji Jadwiga Morawiecka jawi się jako osoba głęboko oddana rodzinie, ale też sprawom społecznym i duchowym. Jej ciepło i mądrość miały ogromny wpływ nie tylko na najbliższych, ale też na ludzi, którzy ją znali.

Mateusz Morawiecki zwraca uwagę na to, że jego mama była osobą niezwykle skromną, ale o wielkim sercu. Nie zabiegała o uznanie, a swoją postawą inspirowała innych.
„Była cichą bohaterką walki o wolną Polskę. Przyjaciółka Pani Marianny, mamy księdza Jerzego, i Anny Walentynowicz. Była tą matką, która ‘w mrocznych izbach wyszywała na sztandarach hasło: honor i ojczyzna’” – napisał.
Dodał również, że mama potrafiła kochać nie tylko rodzinę, ale nawet tych, którzy ją krzywdzili:
„Kochała bezgranicznie – nie tylko bliskich, ale również swoich nieprzyjaciół. Takie serca należą do rzadkości” – podkreślił.
Na zakończenie wpisu były premier zwrócił się do swojej matki w formie osobistego podziękowania:
„Dziękuję Ci, Mamo. Za wszystko. Twoje serce i Twoje dzieło wpisały się na zawsze w wieczność. Zawsze będziesz z nami. Bóg z Tobą.”
Śmierć Jadwigi Morawieckiej to nie tylko strata osobista dla jej rodziny, ale również moment refleksji nad pokoleniem kobiet, które w cieniu wielkich wydarzeń historycznych budowały fundamenty polskich rodzin, społeczeństwa i patriotyzmu.
źródło zdjęcia: Canva