Olga Frycz wydała oświadczenie po pogrzebie ojca!

Olga Frycz wydała oświadczenie po pogrzebie ojca!

Olga Frycz wydała oświadczenie dzień po tym, jak pożegnała ojca na Powązkach. Aktorka zwróciła się do redakcji publikujących zdjęcia i nagrania z ceremonii. Poszło o twarze jej córek. Prośbę sformułowała uprzejmie, ale bardzo stanowczo.

Olga Frycz wydała oświadczenie po pogrzebie Jana Frycza

Aktor zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Jego pogrzeb odbył się w poniedziałek 7 września na warszawskich Powązkach Wojskowych. Ceremonia miała charakter świecki i państwowy. Dzień później głos zabrała jego córka.

Na instagramowym profilu aktorki pojawiła się relacja skierowana wprost do przedstawicieli mediów. Olga Frycz napisała, że w części materiałów z uroczystości widać twarze jej dzieci. Poprosiła o uszanowanie prywatności rodziny.

Mam świadomość, że uroczystość była transmitowana na żywo i nie odnoszę się do samej transmisji. Chodzi mi o zdjęcia i filmy publikowane na portalach internetowych i w mediach społecznościowych, na których widoczny jest pełny, rozpoznawalny wizerunek moich córek

– napisała w swoim oświadczeniu córka aktora.

Aktorka apeluje o zanonimizowanie twarzy dziewczynek

Olga Frycz podkreśliła, że sama konsekwentnie nie pokazuje pełnego wizerunku dziewczynek. Taką decyzję podjęła świadomie. Teraz o to samo poprosiła media.

Świadomie nie upubliczniam ich pełnego wizerunku, dlatego uprzejmie, ale stanowczo proszę o usunięcie takich zdjęć lub zanonimizowanie twarzy moich córek

– apelowała aktorka.

Prośbę powtórzyła w kolejnej części oświadczenia. Odniosła się w niej do sytuacji, w jakiej znalazła się cała rodzina po śmierci Jana Frycza. Chodziło jej nie tylko o własną decyzję.

Proszę o uszanowanie mojej decyzji jako mamy oraz prawa moich dzieci do prywatności, szczególnie w tak osobistym i trudnym dla naszej rodziny okresie

– zwróciła się do redakcji 39-letnia aktorka.

Cały wpis zamknęła jednym krótkim zdaniem.

Dziękuję za zrozumienie i uszanowanie tej granicy

– podsumowała.

Pogrzeb Jana Frycza zgromadził na Powązkach tłumy gwiazd

Uroczystości ruszyły w poniedziałek przed południem w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych. Aktora żegnali Krystyna Janda, Jan Englert, Janusz Gajos, Danuta Stenka i Borys Szyc. Kondukt przeszedł potem do Alei Zasłużonych. Aktora żegnały tłumy.

Olga Frycz przyjechała na cmentarz z partnerem Albertem Kosińskim i córkami. Jak relacjonował portal Pudelek, 39-latka wybrała czarną sukienkę midi i ciemne okulary. Przez większość ceremonii trzymała dziewczynki za ręce.

Podczas pożegnania mistrz ceremonii odczytał wspomnienia wnuków aktora. Jedno z nich poruszyło żałobników najmocniej.

To był najwspanialszy dziadek na świecie

– napisała ośmioletnia Helena, córka Olgi Frycz.

Przypomnijmy, że Jan Frycz zmarł w domu rodzinnym, a o jego śmierci Teatr Narodowy poinformował dwa dni później. W nekrologu rodzina prosiła o datki na dom artystów weteranów w Skolimowie zamiast kwiatów. Prosiła też, by na Powązkach nie składać kondolencji.

Sama Olga Frycz pożegnała ojca krótkim wpisem 17 sierpnia. Wróciła wtedy do jednego spaceru z małą Heleną. Już wtedy pisała o rodzinie, a nie o zawodowych osiągnięciach ojca. Teraz zrobiła to samo.

Źródło zdjęć: @tojafrycz/ Wikipedia