Polskie kino w żałobie. Wybitny twórca odszedł w wieku 49 lat

Polskie kino w żałobie. Wybitny twórca odszedł w wieku 49 lat

Środowisko filmowe pogrążyło się w smutku po informacji o śmierci Piotra Kmiecika. Wybitny polski montażysta zmarł 5 lutego 2026 roku w wieku 49 lat. Wiadomość o jego odejściu przekazało Polskie Stowarzyszenie Montażystów. Na razie nie ujawniono przyczyny śmierci.

Kilka dni po jego odejściu premierę będzie miał serial „Ołowiane dzieci” – ostatni projekt, przy którym pracował. Produkcja zadebiutuje na platformie Netflix zaledwie sześć dni po śmierci artysty, co czyni tę premierę wyjątkowo symboliczną i poruszającą.

Jeden z najważniejszych montażystów swojego pokolenia

Piotr Kmiecik urodził się 19 czerwca 1976 roku. Był absolwentem Wydziału Montażu w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, którą ukończył w 2003 roku. Już w pierwszych latach kariery zyskał opinię niezwykle wrażliwego i precyzyjnego twórcy.

Przez ponad dwie dekady pracy przy filmach i serialach zdobył uznanie w całej branży. Był członkiem Polskiej Akademii Filmowej oraz Europejskiej Akademii Filmowej. Współtworzył także Polskie Stowarzyszenie Montażystów, angażując się w rozwój i promocję zawodu montażysty w Polsce.

Twórcy Polskich Nagród Filmowych Orły w oficjalnym pożegnaniu podkreślili, że był jednym z najważniejszych montażystów swojego pokolenia, a jego prace cechowały się emocjonalną głębią i humanistycznym podejściem do opowiadanych historii.

Nagrody i najważniejsze filmy

Dorobek Piotra Kmiecika obejmuje wiele głośnych produkcji. Dwukrotnie zdobył nagrodę za montaż na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wyróżniono go za pracę przy filmach „Chrzest” w reżyserii Marcina Wrony oraz „Kos” Pawła Maślony.

Był również wielokrotnie nominowany do Polskich Nagród Filmowych Orły w kategorii Najlepszy Montaż, między innymi za „Chrzest”, „Ikar. Legenda Mietka Kosza” oraz „Kos”.

W jego filmografii znalazły się takie tytuły jak „Kobieta na dachu”, „Znachor”, „Napad”, „Simona Kossak” czy „Zapiski śmiertelnika”, które trafiły do kin zaledwie kilka dni przed jego śmiercią. Pracował także przy popularnych serialach, w tym „Wataha”, „Klangor”, „Emigracja XD”, „Odwróceni”, „Idź przodem, bracie” oraz „Porządny człowiek”.

Ostatni projekt trafi na Netflix już za kilka dni

Ostatnim dziełem, przy którym pracował, był serial „Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy. Premiera produkcji została zaplanowana na 11 lutego 2026 roku na platformie Netflix.

Niestety, montażysta zmarł 5 lutego – zaledwie sześć dni przed debiutem serialu. Dla wielu twórców i widzów premiera „Ołowianych dzieci” będzie więc nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale również symbolicznym pożegnaniem z jednym z najważniejszych polskich montażystów.

ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Franki oburzyła fanów „M jak miłość”! Aktorka wyznała: „To moja wina”

Środowisko filmowe żegna artystę

Po informacji o jego śmierci w mediach społecznościowych pojawiło się wiele poruszających wpisów od ludzi kina. Współpracownicy i przyjaciele podkreślają, że był nie tylko wybitnym fachowcem, ale także człowiekiem niezwykle wrażliwym i oddanym swojej pracy.

Choć Piotr Kmiecik odszedł zdecydowanie za wcześnie, pozostawił po sobie bogaty dorobek i filmy, które na długo pozostaną w pamięci widzów. Jego nazwisko na zawsze zapisze się w historii współczesnego polskiego kina.

źródło zdjęcia: Canva