Pozowała przy trumnie 16-letniej córki. Influencerka wywołała burzę w sieci

Pozowała przy trumnie 16-letniej córki. Influencerka wywołała burzę w sieci

Brytyjska influencerka znana z aktywności w mediach społecznościowych, ponownie znalazła się w centrum uwagi, tym razem po publikacji wyjątkowo poruszających materiałów z pogrzebu swojej córki. Kobieta pokazała w sieci zdjęcia, na których pozuje przy trumnie 16-latki, a ten gest wywołał ogromne emocje i natychmiast podzielił internautów. Dla jednych był to przejmujący obraz matczynej żałoby, dla innych przekroczenie granic prywatności w najbardziej bolesnym momencie życia.

Sophie-May Dickson to brytyjska influencerka, która zdobyła popularność dzięki aktywności w mediach społecznościowych, szczególnie na Instagramie. Jej profil przez długi czas skupiał się na codziennym życiu, rodzinie oraz stylu życia, który przyciągał tysiące obserwatorów. W ostatnich tygodniach jej nazwisko zaczęło jednak pojawiać się w mediach z zupełnie innego, tragicznego powodu.

Śmierć córki wstrząsnęła opinią publiczną

Influencerka przeżyła ogromną osobistą tragedię, straciła swoją 16-letnią córkę, Princess Dickson. Nastolatka odebrała sobie życie w lutym, a sprawa szybko odbiła się szerokim echem w Wielkiej Brytanii.

Według informacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, dziewczyna zmagała się z ogromnym obciążeniem psychicznym. Miało ono wynikać z fali hejtu, jaka spadła na nią w internecie, szczególnie na anonimowym forum Tattle Life. To właśnie tam publikowano tysiące wpisów krytykujących jej wygląd, styl życia oraz rodzinę.

Komentarze dotyczyły między innymi zabiegów kosmetycznych, z których korzystała razem z bliskimi. Skala nienawiści była ogromna i jak wskazują relacje, mogła mieć tragiczne konsekwencje.

Influencerka pozowała przy trumnie córki

Po śmierci dziewczyny odbyła się ceremonia pogrzebowa, podczas której rodzina pożegnała nastolatkę. Jednak to, co wydarzyło się wokół tego dnia, zaskoczyło wiele osób i wywołało szeroką dyskusję w internecie.

Sophie-May Dickson zdecydowała się opublikować w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania z ostatniego pożegnania córki. Materiały przedstawiały m.in. momenty przy trumnie, jeszcze przed rozpoczęciem ceremonii.

Do publikacji dołączyła emocjonalny wpis, w którym wyjaśniła, co nią kierowało:

To był dzień, w którym po raz ostatni pożegnałam się z moim dzieckiem. Miłość do ciebie, księżniczko, jest silniejsza od wszystkiego. Tęsknię za tobą ogromnie. Ta pustka nigdy nie zostanie wypełniona.

Influencerka podkreślała, że nie chodziło o rozgłos, lecz o podzielenie się jednym z najtrudniejszych momentów w jej życiu.

Publikacja bardzo szybko wywołała lawinę reakcji. Część osób okazała wsparcie i współczucie, jednak wielu internautów nie kryło oburzenia.

Pod postem pojawiło się wiele krytycznych komentarzy, w których zarzucano influencerce przekroczenie granic prywatności:

„Dlaczego ludzie filmują takie rzeczy i wrzucają do mediów społecznościowych? Szukanie atencji z takiego powodu jest obrzydliwe.”

„Umawiasz się z kimś, żeby filmował twój smutek? Niektóre rzeczy powinny pozostać prywatne.”

„Co to za pokaz mody? Szkoda, że chodzi bardziej o twój wygląd niż o szacunek dla zmarłej.”

„Uważam to za całkowicie dziwne. Pamiętam, jak chowałam mojego partnera. Ledwo mogłam się wtedy ubrać, a co tu mówić o wrzucaniu postów. Ile ujęć, żeby było idealnie? No wiesz, dla wpływów?”

Dla wielu osób publikowanie tak intymnych chwil było trudne do zaakceptowania i uznane za nieodpowiednie.

Cała sytuacja wywołała szerszą dyskusję na temat tego, gdzie przebiega granica między prywatnością a publicznym dzieleniem się emocjami w internecie. Dla jednych takie działania mogą być formą radzenia sobie z żałobą, dla innych, przekroczeniem pewnych norm.

źródło zdjęć: sophiemaydickson.dogs