
Netflix opublikował 13 października 2026 roku pierwszy zwiastun Narnii w reżyserii Grety Gerwig. Film „Opowieści z Narnii: Siostrzeniec Czarodzieja” trafi najpierw do kin, a dopiero potem na platformę. Internauci zachwycają się kolorami. Najwięcej emocji budzi jednak finał.
Pierwszy zwiastun Narnii trafił do sieci
Netflix wraca do świata wykreowanego przez C.S. Lewisa i tym razem bierze na warsztat „Siostrzeńca Czarodzieja”, czyli powieść wydaną w 1955 roku. To szósty tom serii według kolejności publikacji, ale chronologicznie pierwszy, bo opowiada o samych narodzinach Narnii i o tym, jak w ogóle powstał ten świat.
Za kamerą stanęła Greta Gerwig, która ma na koncie takie tytuły jak „Lady Bird”, „Małe kobietki” czy „Barbie” i która sama napisała też scenariusz.
Film wejdzie do kin na całym świecie 12 lutego 2027 roku, a specjalne pokazy przedpremierowe w salach IMAX ruszą już 10 lutego. Na Netflixie produkcja pojawi się dopiero 2 kwietnia 2027 roku. To dla platformy rzadkość.
Netflix Polska razem z oryginalnym materiałem udostępnił także wersję zapowiedzi z polskim dubbingiem, więc polscy widzowie mogli obejrzeć zapowiedź od razu w swoim języku.
Kolory w nowym filmie zachwyciły internautów
Zwiastun przyniósł też niespodziankę muzyczną. W tle słychać „Stairway to Heaven” Led Zeppelin, a zespół po raz pierwszy w historii zgodził się na wykorzystanie tego słynnego utworu w filmie.
Jak zauważa RMF FM, internauci zwracają uwagę przede wszystkim na rozmach produkcji i barwy, bo wiele współczesnych filmów jest ciemnych, surowych i wyraźnie stonowanych. Tutaj jest odwrotnie.
Przekształcenie Narnii w film fantasy w stylu lat 80. jest w sumie mega super.
– napisał jeden z widzów.
Muszę zobaczyć te kolory na ogromnym ekranie.
– dodał kolejny.
To wygląda wspaniale, nie mogę się doczekać.
– nie krył entuzjazmu inny internauta.
Aslan w zwiastunie Narnii wygląda zupełnie inaczej
Największe wrażenie robi jednak ostatnia scena, w której lew Aslan pojawia się w ciemnej pustce kosmosu i swoją pieśnią powołuje Narnię do istnienia. Ta wersja postaci mocno różni się od tej, którą widzowie pamiętają z pierwszego filmu o Narnii z 2005 roku.
W zwiastunie Aslan prawie się nie odzywa. W oryginalnej wersji językowej głosu użyczyła mu Meryl Streep.
Na końcu, kiedy Aslan siłą powołuje światy do istnienia… jestem pod wrażeniem.
– przyznał jeden z fanów.
Świat powołany do istnienia przez Wielkiego Lwa! Alegoria wiary i nadziei C.S. Lewisa ożywiona w tak piękny sposób, nie mogę się doczekać!
– wyznał inny.
Sama Gerwig opowiadała, że przeczytała tę książkę jako dziecko i już wtedy zakochała się w nieprawdopodobnym, ale genialnym pomyśle kosmicznego lwa, który śpiewem budzi świat Narnii do życia.
Akcja „Siostrzeńca Czarodzieja” toczy się w Londynie, a dwójka przyjaciół, Digory i Pola, trafia przez wujka Andrzeja do Innego Świata. Tam spotykają złą czarownicę i innych mieszkańców Narnii.
Obsada jest imponująca. Digory’ego i Polę grają debiutanci David McKenna i Beatrice Campbell, w Białą Czarownicę wcieliła się Emma Mackey, a wujka Andrzeja zagrał Daniel Craig. Na ekranie zobaczymy też Carey Mulligan jako matkę Digory’ego oraz Ciarána Hindsa.
Muzykę napisali Mark Ronson i Andrew Wyatt, którzy pracowali już z Gerwig przy „Barbie”. Zdjęcia zrobił Seamus McGarvey.
źródło zdjęć: YT






