
Naukowcy z Instytutu Nauki i Technologii Skolkovo wyliczyli, gdzie leży granica długości życia człowieka. Z ich modelu wynika, że nawet bez starzenia organizm wytrzymałby od 146 do 194 lat. Barierą okazały się mózg i serce. Rekord świata jest daleko.
Wyniki ogłoszono 16 lipca 2026 roku, a opisało je czasopismo npj Aging. Rosyjski zespół pracował razem z badaczami z ośrodka AIRI, a analizie poddano cztery narządy o zupełnie różnej zdolności do odbudowy: mózg, serce, wątrobę i płuca.
Granica długości życia wypada między 146 a 194 rokiem
Naukowcy zaczęli od czystej teorii. Powstał model człowieka, który nie starzeje się biologicznie, a ryzyko śmierci pozostaje u niego takie samo przez cały czas. Mediana życia wyniosła w nim 1759 lat. Tyle w teorii. Potem badacze dołożyli mutacje somatyczne, które odbierają neuronom i komórkom mięśnia sercowego zdolność do podziału. Wynik spadł do 156 lat.
Po uwzględnieniu wszystkich narządów zespół oszacował maksymalną długość życia człowieka na 146 do 194 lat. Autorzy od razu zastrzegli, że nikomu nie zapowiadają życia do 156 czy 190 lat, bo chodziło im o wskazanie tych procesów biologicznych, które najmocniej skracają ludzki czas. Zdaniem Jewgienija Jefimowa, współautora pracy, takie wyliczenia pomogą skierować przyszłe terapie przeciwstarzeniowe na właściwe obszary. Na razie to tylko model.
Mutacje somatyczne uszkadzają mózg i serce
Uszkodzenia zbierają się latami. Mutacje somatyczne powstają w komórkach ciała w trakcie życia i stopniowo psują tkanki. Nie są dziedziczone po rodzicach. Medycyna nie zna dziś sposobu, żeby je naprawić albo cofnąć, a z wiekiem jest ich coraz więcej.
Nie każdy narząd znosi je tak samo. Wątroba wymienia uszkodzone komórki na nowe niemal bez ograniczeń i dzięki temu potrafiłaby pracować przez tysiące lat, praktycznie nie tracąc swoich funkcji. Neurony oraz komórki mięśnia sercowego po osiągnięciu dojrzałości praktycznie się nie dzielą. Tego nikt nie cofnie. To one wyznaczyły granicę w całym modelu.
Rekord Jeanne Calment wciąż daleko od wyliczeń
Liczby z modelu brzmią abstrakcyjnie. Najstarszą żyjącą osobą na świecie jest Brytyjka Ethel Caterham, która 21 sierpnia 2026 roku skończyła 117 lat, a jak podaje Księga Rekordów Guinnessa, jest pierwszą osobą z Wielkiej Brytanii w takim wieku. Mieszka w domu opieki w hrabstwie Surrey. Rekord długowieczności należy jednak do Francuzki Jeanne Calment, która przeżyła 122 lata.
Przyroda radzi sobie lepiej. Długość życia wala grenlandzkiego przekracza 200 lat, bo jego komórki sprawnie naprawiają uszkodzenia DNA. W długowieczności liczy się regeneracja.
Przypomnijmy, że sam model jest mocno uproszczony. Badacze pominęli w nim nowotwory, sygnały między narządami oraz terapie komórkowe, więc podane liczby traktują raczej jako górną granicę niż twardy limit. Dmitrij Kriukow podkreśla, że to ostrożne oszacowanie matematyczne, a nie dane z eksperymentu. Mutacje somatyczne nie tłumaczą przy tym całej śmiertelności, bo podobny udział mają inne mechanizmy starzenia, od zaburzeń homeostazy białek po zmiany epigenetyczne. Nieśmiertelności tam nie ma.
Źródło zdjęcia: Canva






