Ewa Chodakowska zabrała głos po zdjęciach byłego męża z kobietami. Nie przebierała w słowach!

Ewa Chodakowska zabrała głos po zdjęciach byłego męża z kobietami. Nie przebierała w słowach!

Ewa Chodakowska zabrała głos po zdjęciach, na których Lefteris Kavoukis siedzi przy restauracyjnym stoliku w towarzystwie dwóch kobiet. Trenerka wyjaśniła, kto jeszcze był na tym spotkaniu, i poprosiła internautów o spokój dla byłego męża. Wpis powstał w Kanadzie.

Para ogłosiła koniec małżeństwa na początku września, po 17 latach związku. Oboje zapewniali wtedy, że rozstają się z wzajemnym szacunkiem. O zdradzie nie było ani słowa. Od tego dnia każdy ich krok jest w sieci komentowany.

Ewa Chodakowska wyjaśniła, kto siedział przy stoliku z Lefterisem

Jak donosi portal Pudelek, Kavoukis został sfotografowany 23 września przy restauracyjnym stoliku w towarzystwie brunetki i blondynki. Na zdjęciach pije drinka, wznosi toast i śmieje się, a przy wyjściu ściska obie kobiety. Fotografie w kilka godzin obiegły plotkarskie serwisy.

Trenerka nie czekała z odpowiedzią. Wyjaśniła, że przy stoliku siedzieli ich wspólni znajomi, a jedną z kobiet na fotografiach jest jej przyjaciółka.

Lefteris spędził trzy godziny z naszymi wspólnymi przyjaciółmi

– napisała Chodakowska, dodając, że jej były mąż wyszedł ze spotkania sam.

Zarzuciła publikacji, że wybrane kadry nie pokazują całej reszty towarzystwa.

Kadry uchwycone podczas powitania… pożegnania mogą wyglądać bardzo sugestywnie, jeśli celowo nie pokazuje się całej reszty towarzystwa. Nieładnie

– stwierdziła w swoim wpisie.

Trenerka nie zgodziła się na krytykę Lefterisa Kavoukisa

Najbardziej poruszyły ją komentarze wymierzone w byłego męża. Chodakowska podkreśliła, że nikt nie ma prawa atakować go w jej imieniu, i zapowiedziała, że żadnej wojny nie będzie.

Nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu

– dodała stanowczo.

Odpowiedziała też osobom, które przesyłały jej słowa współczucia. Zapewniła, że nie zamierza rozliczać się z byłym partnerem publicznie i że nadal życzy mu dobrze. Więcej, kibicuje jego przyszłym planom.

A kiedy zdecyduje się stworzyć z kimś nowy związek, będę mu z całego serca kibicować. Chcę, żeby był szczęśliwy.

– podkreśliła trenerka.

Wpis zamknęła krótką prośbą skierowaną do mediów i czytelników.

Prosimy o zachowanie przyzwoitości

– podsumowała.

Chodakowska napisała to w trakcie rodzinnego wyjazdu do Kanady

Trenerka spędza teraz czas z rodziną w Kanadzie. Do Vancouver poleciała w połowie września, a sam początek podróży zapamięta na długo. Na lotnisku obsługa pomyliła ją z pasażerką, która kłóciła się z pilotem, i musiała tłumaczyć się ochronie oraz policji. Potem usłyszała przeprosiny.

Przypomnijmy, że Chodakowska i Kavoukis poznali się na greckiej wyspie i byli razem 17 lat. Jeszcze przed rozstaniem trenerka tłumaczyła ich decyzję o bezdzietności, powołując się na wspólnie ustalone wartości. Ogłaszając koniec małżeństwa, oboje tłumaczyli, że zbyt wiele miejsca zajęła w ich życiu praca.

Teraz każde nowe zdjęcie któregoś z nich rusza lawinę domysłów. Trenerka pokazała, że nie zostawi tego bez komentarza. I że byłego męża wciąż broni.

Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Kancelaria Sejmu – https://www.flickr.com/photos/sejm_rp/55098697566/, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=184299514